Polo: Pulu* znaczy piłka, czyli historia polo w Polsce
Dziedziną sportu jeździeckiego, która u nas po drugiej wojnie światowej została
prawie całkowicie zapomniana jest polo, czyli konna gra w piłkę - na całym świecie znana jako
"sport królów", a także "król sportów". Zagłębiając się w tajniki owej dyscypliny, całkiem logiczna staje się pierwsza nazwa, gdyż sport ten jest bardzo kosztowny. Każdy zawodnik do rozegrania jednego meczu, warto napomnieć – trwającego około godziny
- musi mieć do dyspozycji sześć koni, które zmienia się co parę minut ze względu
na bardzo szybkie tempo gry.
Polo w Polsce rozwijało się w latach dwudziestych XX wieku i choć nigdy nie było sportem masowym, to co roku rozgrywano szereg spotkań w różnych miastach kraju. Odbywały się nawet spotkania międzynarodowe z uczestnikami konkursów hippicznych, którzy po skokach chętnie przesiadali się na polskie konie, by wziąć udział w meczach towarzyskich. Przyczynił się do tego w głównej mierze jeden człowiek – pułkownik (później generał) Stanisław Sochaczewski, który sam uprawiając ten sport, był jego entuzjastą i propagatorem.
Pasja i upór owego dowódcy Brygady Kawalerii w Poznaniu i pełniącego obowiązki dowódcy 3. Dywizji Kawalerii, pomogły zarazić innych oficerów sobie podległych z terenów Wielkopolski, a zwłaszcza tych najlepszych jeźdźców konkursowych, którzy już od 1921 roku zaczęli grać w polo. Sprzyjał temu fakt, że przez dziesięć lat można było do tego używać koni służbowych, które jak się okazało, dobrze się do tego sportu nadawały. Bez takich możliwości ta dyscyplina na pewno nie miałaby szans rozwoju.
Pułkownikowi Sochaczewskiemu udało się doprowadzić do tego, że w roku 1925 w Warszawie (okolice obecnych Siekierek) założono też Polo-Club, liczący z czasem prawie 100 grających członków, w którym w 1926 roku zorganizowano nawet Centralne Zawody Polo. W tych czasach tylko hrabia Potocki sprowadzał do Łańcuta z Anglii "polo-pony" dla swego prywatnego klubu i tam właśnie był drugi poważny ośrodek uprawiających ten sport.
Na terenie Wielkopolski najlepszym zespołem był 15. Pułk Ułanów Poznańskich, którego zawodnikami byli: dowódca pułku Stanisław Grzmot-Skotnicki, Władysław Bobiński, Michał Kwaliszwili, Piotr Piniński, Witold Sokolnicki i Franciszek Szystowski. Nie ustępował mu zespół 7 Dywizjonu Artylerii Konnej z ówczesnym porucznikiem - Pawłem Dąbskim-Nerlich na czele, w 17.Pułku Ułanów Wielkopolskich z Leszna. W gronie kilkunastu oficerów uprawiających ten sport, były tak znane nazwiska jeźdźców konkursowych, jak Stanisław Czerniawski, Romuald Dowbor i Maksymilian Turski, do tego dochodzili też zawodnicy z 7 Pułku Strzelców Konnych Wielkopolskich.
Kiedy w roku 1930 władze wojskowe zakazały używania koni służbowych do gry w polo, będący już w stanie spoczynku, ale nadal prezesujący Wielkopolskiemu Klubowi Jazdy Konnej, generał Sochaczewski rozpoczął batalię o uznanie tej gry za element kawaleryjskiego wyszkolenia oficerów, powołując się na przykłady z innych armii. Sport ten bowiem był obowiązkowy dla oficerów kawalerii we Francji, Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, a w Hiszpanii i Argentynie. Oficer kawalerii nie mógł być poważnie traktowany, jeżeli nie grał w polo.
Zdaniem generała Sochaczewskiego, ostre tempo gry, umiejętność błyskawicznego podejmowania decyzji w sytuacjach, w których w każdej chwili, zarówno jeździec, jak i koń mogą ulec kontuzji, umiejętność powodowania koniem w ciągłych skrętach, zwrotach, nagłych zatrzymaniach z szybkiego galopu i ruszanie do takiego było świetną szkołą właśnie dla kawalerzysty. Przez generała przemawiało wieloletnie doświadczenie bojowego oficera I wojny światowej i dowódcy 5. Pułku Ułanów Zasławskich z wojny bolszewickiej, za co otrzymał order Virtuti Militari i trzykrotnie Krzyż Walecznych. Zakaz jednak został utrzymany i w polo można już było grać wyłącznie na koniach własnych, nie służbowych i tak we wrześniu 1939 roku odbyły się ostatnie regularnie rozgrywane mecze "końskiej piłki".
Jednak po blisko siedemdziesięciu latach polo powraca na areny sportowych zmagań w Polsce, a obecny sezon 2006 jest już czwartym z kolei w powojennej historii gry królów. Do jego powrotu przyczynili się w znaczącej mierze gospodarze klubu Buksza Polo, pod Warszawą: Paweł i Maciej Olbrychowie, dla których, jak sami mówią, "Polo to gra piękna, trudna i granicząca z... nałogiem". Doświadczenia zdobyte w podróżach do Argentyny, Kalifornii, Anglii, Hiszpanii procentują. Drużyna klubowa Buksza Polo obok turniejów krajowych, jako jedyna w Polsce rozgrywa regularnie mecze międzynarodowe, uczestnicząc w turniejach zagranicznych.
Ich śladem podąża środowisko wielkopolskie skupione wokół klubu w Cieszynie i jego "lidera" - Michała Kołodzieja oraz towarzyska inicjatywa miłośników polo organizująca się w klubie Żurawno należącym do Kazimierza Czartoryskiego.
Wnioski nasuwają się same: miło obserwować jak grupa kilku ludzi, ich przyjaciele i ich wkład, zapał, dryg, dyscyplina i oddanie spowodowały powtórne zainteresowanie tym elitarnym sportem i przyczyniły się do powstania kolejnych, choć na razie nielicznych polo klubów. Miejmy nadzieję, że tym razem ta dyscyplina sportów konnych dalej będzie się rozwijać a pasjonatom pozostaje tylko życzyć wytrwałości w dążeniu do celu...
* w tybetańskim dialekcie Kaszmiru (najstarsze zapiski kronikarskie dotyczące polo na świecie sięgają VI w. p.n.e.)
Ważniejsze informacje w skrócie:
POLSKIE TOWARZYSTWO POLO jest Stowarzyszeniem Kultury Fizycznej posiadającym osobowość prawną. Organizując zawody, mecze i turnieje kieruje się zaleceniami FIP i stosuje Przepisy Gry w Polo FIP. W kwestiach wspólnych dla wszystkich dyscyplin jeździeckich (np. obowiązki organizatorów zawodów, przepisy weterynaryjne, antydopingowe, organizacja licencjonowania koni i zawodników, itd.) PTP stosuje się do zaleceń i odpowiednich przepisów Polskiego Związku Jeździeckiego.
PZJ PARTNEREM PTP
Zarząd PZJ podjął uchwałę o współpracy z PTP.
Listopad 2004. Zarząd Polskiego Związku Jeździeckiego podjął uchwałę o współpracy z Polskim Towarzystwem Polo, które ze swojej strony, jako Członek Wspierający wspierać będzie działania Związku promujące sporty jeździeckie i rozwój rekreacji konnej, w zamian PZJ użyczy PTP swój dorobek regulaminów, zasad i przepisów regulujących organizację sportów jeździeckich we wspólnych dla nich aspektach. Chodzi przede wszystkim o przepisy weterynaryjne, dotyczące organizacji zawodów i zapewnienia ich bezpieczeństwa, przepisy antydopingowe oraz zasady licencjonowania koni i zawodników.
PTP JEST CZŁONKIEM MIĘDZYNARODOWEJ FEDERACJI POLO.
17 września 2004 w Chantilly (Francja), podczas posiedzenia Walnego Zgromadzenia Międzynarodowej Federacji Polo - Federation of International Polo (FIP), które odbyło się z okazji rozgrywanych tam Mistrzostw Świata - Polskie Towarzystwo Polo zostało przyjęte w poczet członków FIP.
PTP otrzymało od razu status pełnego członka, co jest niewątpliwie wyrazem uznania dla dokonań środowiska Polo w Polsce w ostatnich dwóch sezonach, kiedy to w naszym kraju odbyło się szereg meczów i turniejów, również z udziałem graczy zagranicznych, a polskie drużyny i gracze udanie zadebiutowali na arenie międzynarodowej. Rekomendacji PTP udzielił Prezes Niemieckiego Związku Polo, Baron Hans Albrecht von Maltzahn, długoletni i zasłużony działacz FIP.
Dodatkowym, miłym wyrazem uznania dla postępów Polo w Polsce była nominacja Pawła Olbrycha, animatora Polo w Polsce, na stanowisko Ambasadora Międzynarodowej Federacji Polo. Ambasadorowie reprezentują FIP w realizacji celów Federacji tak we własnych krajach, jak i w odniesieniu do innych zadań, wskazanych przez Prezydenta FIP, które mogą zostać im powierzone do zrealizowania. FIP oczekuje od Ambasadorów wspierania inicjatyw Federacji, którzy w tym celu służą swoim czasem, wysiłkiem i zasobami. Ambasadorowie składają Prezydentowi FIP roczne sprawozdania.
Przyjęcie PTP do FIP jest ukoronowaniem pierwszego etapu odbudowy w Polsce tradycji Polo. Członkami PTP są zarówno kluby jak i osoby fizyczne, które konsekwentnie budują infrastrukturę i klimat dla pomyślnego rozwoju Polo w naszym kraju. Wśród członków PTP są zarówno osoby aktywnie uprawiające Polo, jak i osoby kibicujące grze, ale pragnące wspierać rozwój Polo w Polsce swoimi talentami organizacyjnymi i doświadczeniem zawodowym. Prezesem PTP jest Robert Smoktunowicz, któremu pomagają Wiceprezesi - Paweł Kowalewski, Maciej Nawrocki, Paweł Olbrych i Rafał Plutecki.
Na podstawie:
Archiwum kwartalnika "Wokół koni", archiwum miesięcznika "Konie i rumaki" oraz
miesięcznika "Equestro", oficjalnej strony internetowej Polskiego Towarzystwa Polo (www.poloklub.pl), a także klubu Buksza Polo (www.bukszapolo.pl), a także z informacji własnych - nabytych podczas wizyty w jednym z polo klubów.
Wysłano dnia 26-04-2006 przez banny



