Forum Koniarzy

Jazda Konna - Modnie na koniu:)

Futrzaczek - Nie Cze 18, 2006 15:55
Temat postu: Modnie na koniu:)
Hejka mam pytanko jak ubieracie sie na koniki?? wolicie wygladac ladnie czy jest wam to obojetne?? moze macie jakies stronki z modnymi ubraniami dla jezdzca?? chcialam bym na koniu wygladac ladnie modnie i wygodnie dopiero zaczynam swoja przygode z konmi nie wiem dokladnie jak trzeba sie ubierac moze bysmy mi podsuneli kilka pomyslow??dziekuje:*
patryska - Nie Cze 18, 2006 15:58
Temat postu:
Ja tam zazwyczaj na konia ubieram czarne bryczesy czarn abadz biala bluzke i reszte sprzetu tylko ze moj toczek jest zielony Zdziwiony
Visenna - Nie Cze 18, 2006 16:12
Temat postu:
Ja tam się nie ubieram "modnie"...chyba że klasyczny strój jeździecki można nazwać modnym? Bryczesy z pełnym lejem, oficerki, koszulka polo bądź jakaś inna z krótkim rękawem (byle w miarę obcisła i krótka - t-shirt'ów nie lubię, bo są zwykle za długie i je sobie "przysiadam" w siodle), kamizelka jeździecka i rękawiczki - to wg mnie strój jeźdzca na codzienny trening na wiosnę i lato. I ładny i wygodny i praktyczny. Lubię wygladać jak prawdziwy jeździec, bo jak już kiedyś gdzieś pisałam czuję się wtedy jakoś tak profesjonalnie i od razu mi więcej rzeczy wychodzi w siodle Puszcza oko
A stroju na zimę nie opisuję, bo jak sa mrozy to nie ważne co ma się na sobie, ważne żeby w tym ciepło było Uśmiechnięty
Cytat
tylko ze moj toczek jest zielony

Mój pierwszy toczek był zielony i kiedy podczas upadku się zniszczył to pół roku czekałam żeby przyszedł taki sam zamówiony...i nie przyszedł - musiałam się złamać i kupic czarny. A tak chciałam zielony, bo był ładny...Uśmiechnięty
Siurek - Nie Cze 18, 2006 16:19
Temat postu:
Ja się nie ubieram jakoś nie wiado jak modnie. Pokazuje język
Może będe banalna, ale: wole żeby mi było wygodnie. Uśmiechnięty
No chyba że jakieś pokazy na koniec obozu czy cuś to wtedy jakoś ładniej. Uśmiechnięty
Futrzaczek - Nie Cze 18, 2006 16:22
Temat postu:
modny w sesie taki jezdziecki:) bo wiadomo ze nie ubiore sie na konia w mini bo jest modna Puszcza oko chciala bym wlasnie wygladac jak profesjonaly jezdziec:) nie umiem jeszcze dobierac ubran zeby wygladac jak koniarz:(
Mils - Nie Cze 18, 2006 16:37
Temat postu:
Hm...
Zielony toczek- to jest to! Ew. jeszcze granatowy.
Ja też lubię czuć się na koniu bardziej profesjonalnie, nie jak przypadkowa osoba.
Uwielbiam(uwielbiałam... Przewraca oczyma ) strój jeździecki.
Wygodny, przede wszystkim, ale też schludny i czysty(mój norweski trener powiedział, że nie wsiądę u niego na treningu bez, przynajmniej, wypastowanych oficerek, więc...).
Oficerki, bąź też sztyblety+ czapsy, bryczesy z pełnym lejem(ja kocham bryczesy w kratkę), koszulka(dziwne, ale na konie jakoś zawsze nosiłam polo, albo chociaż koszulkę z krótkim rękawkiem), toczek(zielony Puszcza oko).
Włosy spięte w warkocz, ważne, żeby tylko na twarz nie leciały.
Po pewnym czasie sama zobaczysz, co dla Ciebie jest odpowiednie(czyt. wygodne? )
Ogryzek - Nie Cze 18, 2006 16:46
Temat postu:
Strzałka futrzaczek
Aaaa... Wiem, o co Ci chodzi Puszcza oko ja np. mam większość koszulek pod kolor czapraka mojego konia. Akurat tak się przypadkiem złożyło, że kupiłam czaprak w moim ulubionym, fioletowym kolorze, a pół szafy mam w tej tonacji. I wszyscy mówią, że super razem (ja i mój kopytny) wyglądamy Bardzo wesoły
W zimie i na chłodniejsze jesienne dni większość jeźdźców zakłada kamizelki jeździeckie takie jak ta: www.allegro.pl/item110510153_nowa_damska_kamizelka_jezdziecka_super_okazja.html#photo
niektóre mają rękawy dopinane na zamki.
Dużo ludzi jeździ w polarach, albo ubiera się 'na cebulkę'-np. obcisła bluzka z długim rękawem i na to T-shirt.
lakmuska - Nie Cze 18, 2006 18:15
Temat postu:
Ja przede wszystkim zwracam uwagę na to, żeby strój był wygodny. Z reguły ubieram czarne bryczesy, t-shirt, kamizelkę, sztylpy i sztyblety, toczek, palcat, ... i to by było na tyle Bardzo wesoły
fruzia - Nie Cze 18, 2006 19:23
Temat postu:
Futrzaczek napisał(a):
chciala bym wlasnie wygladac jak profesjonaly jezdziec:)


a znasz takie powiedzenie "im wiecej sprzetu, tym mniej talentu"??
skoro dopiero zaczynasz jezdzic taki profesjonalny stroj nie jest potrzebny...z czasem mozesz dokupywac kolejne elementy ubioru/sprzetu, ale jesli na zalozmy pierwsza jazde przyjdziesz ubrana od stop do glow w "profesjonalne" jezdzieckie ciuchy gwarantuje Ci, ze nie zrobisz dobrego wrazenia Przewraca oczyma
na profesjonalizm jeszcze przyjdzie czas...

Cytat
nie umiem jeszcze dobierac ubran zeby wygladac jak koniarz:(


a co tu do "umienia"? to chyba nie jest jakis wielki problem Przewraca oczyma
poza tym nie warto wydawac kilkaset zl jesli nie jestes pewna, ze konie to Twoja prawdziwa pasja...po pierwszym upadku moze sie okazac, ze bedziesz miala uraz do koni i juz wiecej nie wiadziesz (odpukac Puszcza oko ) albo po kilku miesiacach stwierdzisz, ze to jednak nie dla Ciebie i co?? cala kasa wyrzucona w bloto?? Przewraca oczyma
woltyzerka - Nie Cze 18, 2006 19:47
Temat postu:
Jak dla mnie na koniarza zaczyna się wyglądać samemu z siebie po paru/nastu jazdach w jednej stajni. Niezaleźnie od tego co się nosi. Kiedy czujesz się w stajni swobodnie, chodzisz rozluźniona, długim krokiem, nosisz siodła i ogłowia, zajeżdżasz koniem, przeszukujesz korytarze w poszukiwaniu swojego toczka, głośno porozumiewasz się z znajomymi, witasz znajome (i nie) konie, to jak dla mnie wyglądasz na prawdziwego konierza bardziej niż osoba w pełnym wdzianku stojąca z zaciśniętymi zębami w połowie korytarza.
Visenna - Nie Cze 18, 2006 20:38
Temat postu:
Ehh, wiecie co, ja Was trochę nie rozumiem z tym lękiem przed profesjonalnymi ciuchami...skoro kogoś stać na to żeby się od stóp do głów ubrać w rzeczy od Cavallo, Pfiff'a, czy Pikeur'a, to dlaczego ma tego nie robić? Po to wymyślono jeździeckie rzeczy żeby używając ich ludziom na koniu i przy, było wygodnie! I nie widzę powodu dlaczego początkujący ma się męczyć w leginsach zamiast w porządnych bryczesach - a niechby i z pełnym lejem! A takie gadki że na porządne ubrania jeździeckie trzeba sobie zasłużyć może i mają w sobie trochę prawdy, ale bez przesady, nie wyjeżdżajcie z tekstami typu:
Cytat
ale jesli na zalozmy pierwsza jazde przyjdziesz ubrana od stop do glow w "profesjonalne" jezdzieckie ciuchy gwarantuje Ci, ze nie zrobisz dobrego wrazenia

U mnie zrobiłaby jeśli nie dobre wrażenie, to na pewno nie złe. Pomyślałabym że po prostu przygotowała się porządnie do jeździectwa i tyle, zadbała o to żeby było ono dla niej przyjemnoscią a nie stresem z powodu podciagających się spodni, przyszczypanych łydek, odbitych szwów, itp. A takie gadki w stajniach typu " nie umie jezdzic a ubrany na olimpiadę" to dla mnie zwykła zazdrość osób które jeżdżą latami a nie stać ich na dobry sprzęt. Czy jak się idzie na narty, to też trzeba zaczynać z dwiema dechami zamiast nart i w dżinsach? A na basenie, nie wolno sobie kupić stroju porządnego tylko trzeba zasuwać w gaciach zwykłych? Ja nie wiem, tylko w jeździectwie się taka zawiść wytworzyła! Jak kogoś stać to niech sie wyposaża na pierwszą jazdę, koniowi tym krzywdy nie zrobi, a sobie tylko pomoże w szybszej i wygodniejszej nauce!
Italianka - Nie Cze 18, 2006 21:08
Temat postu:
zgadzam sie z Vis:) ja tam jezdze w bryczesach zielonkawo- brazowych z pełnym lejem koszulce polo albo grótkim rekawem ale takie abym na nich nie siadała czyli takie trosze za nerkami.przeważnie mają one kolor granatowy czarny lub siwy

POZDRAWIAM:*
Futrzaczek - Nie Cze 18, 2006 21:26
Temat postu:
zgadzam sie z toba to naprawde niesprawiedliwe ze koniarze zaczynaja sie oceniac wedle ubioru:/ a to ze jestem poczatkujaca chyba nie zmusza mnie zebym jezdzila w obdartych rzeczach Zdziwiony
IKA - Nie Cze 18, 2006 22:10
Temat postu:
A mnie sie to podoba np u obcokrajowcow ze gdy oni za cos sie juz biora to zaczynaja od samego poczatku profesjonalnie.Na to oczywiscie trzeba miec fundusze.Ale osobiscie mi to imponuje.
Chociaz miedzy Bogiem a prawda jak babeczka pierwszy raz przyszla na jazda w pelnym odzieniu ledwo umiejac wpakowac sie na konia nie wygladala bynajmniej jak profesjonalistka
fruzia - Nie Cze 18, 2006 22:25
Temat postu:
nikt tu nie mowi, zeby jezdzic w obdartych rzeczach Przewraca oczyma
do stajni przede wszystkim schludnie, czysto i wygodnie.

jesli kogos stac to prosze bardzo-niech kupuje sobie nawet oficerki Sergio Grasso na pierwsza lonze...ale sami przyznajcie, ze troche dziwnie wyglada osoba pierwszy raz siedzaca na koniu w tych wszystkich (w tym wypadku) szpanerskich rzeczach...

Cytat
Pomyślałabym że po prostu przygotowała się porządnie do jeździectwa i tyle, zadbała o to żeby było ono dla niej przyjemnoscią a nie stresem z powodu podciagających się spodni, przyszczypanych łydek, odbitych szwów, itp.


tak, tyle, ze niektorzy ubieraja sie tak na pokaz...jezdziectwo i konie tak naprawde maja gdzies a chodzi tylko o to zeby pokazac, ze ma drozsze bryczesy, lepszy kask i oficerki szyte na miare...
spotkalam juz niejedna taka osobe i jakos z zadna nie moglam nawiazac kontaktu, zakolegowac sie...stad moje slowa, ale nie przejmujcie sie tak bardzo Puszcza oko

kiedys w jakims filmie byl motyw ze stajnia i scena rozmowy instruktora, ktory uczyl kogos na lonzy, z jakimis ludzmi. ujecie na jezdzca-z slow instruktora wynikalo, ze facet uczy sie anglezowac-a gosciu w galowym stroju-biale bryczesy, oficerki, frak, plastron i kask-myslalam, ze ze smiechu z krzesla spadne...swoja droga smiesznie by bylo zobaczyc takiego agenta na zajeciach na lonzy Śmieje się
bunny666 - Nie Cze 18, 2006 22:31
Temat postu:
a ja jezdze w bryczesach z pełnym lejem i jesli jest ciepło zawsze bezrekawnik-opaalaamy iseee. a ja lubie byc ubrana w miare schludnie. rozumiem ciuchy do pracy, ale lubie wygladac tak zeby ise nie bac ludziom pokazac. i róznica jest w terminie na konia a do stajni. bo do stajni to jak ostatni lump do gnoju:D


i obowiazkowo-rekawiczki. najwiekszy upał ale bez rekawiczek nie wsiadam. chyba ze pławic konia.
a czasem dla samej swojej satysfakcji zaloze czapsy oficerkowe zeby wygladac ładnie:D i moj fetysz-> warkocz zaplatam zawseee:D
IKA - Nie Cze 18, 2006 22:32
Temat postu:
Na filmach bardzo czesto tak sa jezdzcy okazywani.Potem kos sie moze zdziwic.Przychodzi do dtadnini a tam ludzie bez frakow Uśmiechnięty
Ale w telewizji wiele rzeczy tak jst wyolbrzymionych.Nie wiem czy byliscie kiedys na obozach harcerskich,ale tam mundur wklada sie tylko 2 razy dziennie na apele.A na filmach harcerzyki chodza caly czas, caly dzien,nawet w nich spia Uśmiechnięty
Telewizja klamie Uśmiechnięty
Visenna - Nie Cze 18, 2006 22:32
Temat postu:
Cytat
babeczka pierwszy raz przyszla na jazda w pelnym odzieniu ledwo umiejac wpakowac sie na konia nie wygladala bynajmniej jak profesjonalistka

Ale to nie chodzi o to zeby wyglądać jak profesjonalista, tylko żeby być profesjonalnie przygotowanym do jazdy. Ty nie masz w tym wyglądać na chojraka i jeźdca Bog wie jakiego - Ty masz się w tym czuć wygodnie i bezpiecznie!
Visenna - Nie Cze 18, 2006 22:39
Temat postu:
Cytat
tak, tyle, ze niektorzy ubieraja sie tak na pokaz...jezdziectwo i konie tak naprawde maja gdzies a chodzi tylko o to zeby pokazac, ze ma drozsze bryczesy, lepszy kask i oficerki szyte na miare...

Masz rację, ale tacy ludzie się wszędzie zdażają, nie tylko w jeździecwtie, więc nie warto objeżdząć kazdego kto jest przy kasie bo "może się wozić"...może się okazać ze to bardzo mila osoba tylko bogata po prostu, a nie żaden szpaner
bunny666 - Nie Cze 18, 2006 22:43
Temat postu:
oj jestem zapaloną harcerka i wierz mi ze mundur sie zakłada bardzo czesto:D

a ja z czystego poczucia estetyki lubie wygladac schludnie na koniu. jest to sport jednak(nawet rekreacja) i chce sie pokazac jako osoba porzadnie ubrana. nie moze super jesli chodzi o markowe ciuchy ale zawsze schludnie i estetycznie...

mam kolegę. ma konia na którym jezdzi ujezdzenie-kon zrobiony do CC. ma jechac mała rundę teraz chyba. chłopak na codziennym treningu wystepuje w oficerkach skórzanych wyszorowanych tak ze sie swieca jak lustro, elegancko dopasowanych bryczesach, a z bryczesy wciągnięta jest koszula z kołniezykiem, jakiegos jasnego koloru, biała, kremowa, błekitna. lub czasem ciemna. ostrogi za kazdym razem umyte i blyszczace. to samo tyczy sie sprzętu. i białe rekawiczki. i moze dla jednych to głupota ale mi sie bardzo podoba i bardzo go chwale bo sadze ze pokazuje jak piękny jest ten sport i jak powaznie do tego podchodzi. i na kazdym treningu wyglada tak jakby jechał MP. Puszcza oko
IKA - Nie Cze 18, 2006 22:52
Temat postu:
Nie no Bunny tez jestem harcerka i nie mow mi ze na sniadanie chodzicie w mundurach Uśmiechnięty
Albo na podchody do lasu...Bez przesady...Chyba ze na alarmy Uśmiechnięty

jestem w harcerstwie juz kilka porzadnych latek i jak swiat swiatem zawsze mundurów sie uzywa czesto. a na sniadanie jak najbardziej!!! jest apel a po apelu od razu na sniadanie w mundurach! wszelkie ogniska o bardziej powaznej tematyce w mundurach, wyjscia na miasto. mundur ma byc czescia naszego zycia a nie ma byc uzywany tylko sporadycznie. ale wrecz przeciwnie. pozdrawiam bunny. koniec dyskusji.
lusia722 - Nie Cze 18, 2006 23:20
Temat postu:
Strzałka Modne stroje jeździeckie Przewraca oczyma Zapytanie Zapytanie Zapytanie
Visenna - Pon Cze 19, 2006 9:34
Temat postu:
Bunny, moderacja cudzych postów nie służy do udowadniania swoich racji! Nie przesadziłaś trochę? Może by tak zapoznać się z regulaminem i dowiedzieć w jakich przypadkach mod ma prawo edycji i dopisywania w cudzych postach Szalony
siostra - Pon Cze 19, 2006 9:55
Temat postu:
teraz mamy pod dostatkiem w sklepach jeździeckich profesjonalnego ubioru,kiedys jak ja uczyłam sie jeździc nie było wielkiego wyboru a jak bryczesy wisiały w sklepie to ze dwie pary i to wcenie jadnej wypłaty moich rodziców! wiec jeździło sie w getrach bawełnianych i adidaskach z czsem sie na czapsy człowiek dorobił! pewnie ze byli tacy których było stac na to co najlepsze ! a wtedy to patrzyło sie na nich i myślało- ale ma fajne ciuchy,ja też bym mogła takie mieć!
teraz w sklepach dostaniemy wszystko! wiec czemu tego nie kupować jak sie tylko ma ochote ?
Ambrosia - Pon Cze 19, 2006 10:28
Temat postu:
Ja ubieram się w czarne brydzesy. Kask, biała bluzka, oficerki i rękawiczki.
mikrusek1990 - Pon Cze 19, 2006 10:33
Temat postu:
J aubieram się po pierwsze.... Nie modnie a wygodnie!!!!!Bardzo wesoły NO tak nie spotkałam bryczesów w moim ukochanym kolorku bo takich jeszcze nie produjują ale chyba sobie sama je zrobie:D A co do czystości to przepraszam bardzo raz przeniesiesz słomą i jesteś ufajdana jak nie wiem co....
ritka - Pon Cze 19, 2006 11:39
Temat postu:
a ja staram się schludnie - obowiązkowo wyświecone oficerki, czyste ostrogi, bryczesy z reguly niebieskie, z pełnym lejem ciemnoniebieskim i jakąś bluzke w miare obcisłą, żeby było widać dosiad...
woltyzerka - Pon Cze 19, 2006 12:52
Temat postu:
A więc chodzi mi o to, że jak osoba ubrana profesjonalnie stoi w kącie stajni i nic nie robi, to od razu każdemu się wydaje, że ta osoba boi się ubrudzić, tak martwi się o swój ciuch. To nie robi dobrego wrażenia, bo nikt jeszcze nie wie, że ta osoba jest na pierwszej jeździe i czuje się zagubiona. A jak ktoś stoi w ciuchach nie profesjonalnych to łatwiej się domyślić, że ta osoba nie wie co ze sobą zrobić. Na koniu to inna sprawa, bo wtedy to wiadomo, na której jeździe byś nie była, lepiej żeby było wygodnie i bezpiecznie. Lecz stajnia jest nieodłączną częścią jazdy i obcowania z końmi ...
Ambrosia - Pon Cze 19, 2006 13:29
Temat postu:
Na jazde powinno się ubierać wygodnie i bezpiecznie. Na zwody no to galowy strój oczywiście.
Maxima - Pon Cze 19, 2006 15:44
Temat postu:
No ja jestem jak najbardziej za strojem w pełni jeżdzieckim. Nie lubię ludzi co wisadają konia jak obdarciuchy, bo jeździectwo to elegancki sport i jeśli ma się oczywiście możliwość to warto ubierać się czysto i profesjonalnie, bynajmniej warto zadbać o swoj wizerunek, bo to jednak o wiele lepiej świadczy o człowieku, a zdania typu że jak przyszła dobrze ubrana to paniusia i ma kasę, niosą za sobą zapewne jedynie zazdrość innych. I jeśli wszyscy chcą iść z duchem czasu, to nie powinno się słyszec tego typu tekstów...
BlueHorse - Pon Cze 19, 2006 16:19
Temat postu:
kasy na strój nie mam za bardzo... jexdze na wioseczce w jakiejś tam stajence razkujacej z 7 horsami Pokazuje język Bryczesów prawidłowych nawet nie mamk Bardzo wesoły Rękawiczki zwykłe zimówki <lol> Zwykłe sztylpy... No i na szczęście wygodne DMSki sztyblety na które troszke oszczędzałam... No i kask z Lidla... Przewraca oczyma
Za modna to ja nie jestem ale cóz Pokazuje język Staram sie jednak z tym sprzetem co mam wygladac jak najlepiej moge i nie jest tak zle Puszcza oko
Montusia - Pon Cze 19, 2006 16:41
Temat postu:
a ja zgadzam się z Maximą ! chyba teoche zazdroscicie takim ludziom! to maja nie kupowac sobie czegos ze wzgledu na innych! nie oceniajcie ludzi ze wzgledyu na wyglad:) BlueHorse nie martw sie, ze masz niedrogie rzeczy! wazne ze chcesz i ze sie starasz:)A Lidl nie jest taki zly... Jak nie mozna obie kupic czegos drozszego to czemu by nie taki kask... Ja zawsze zakladam czarne bryczesy, czarne sztyblety, czarne- oficerkowe sztylpy, czarnne rekawiczki, toczeki i bat:0A do tego bluzka z kolnierzykiem polo.
BlueHorse - Pon Cze 19, 2006 16:45
Temat postu:
Zawsze jest jakies wyjście wiem Pokazuje język Ale teraz bede miała niedługo bryczeski sobie na Allegro kupiłam juz sie gdzies nawet chwaliłam...

Najlepiej niech każdy sie ubioera jak chce i jak go na to stać Puszcza oko ale nawet jak ktos nie ma za duzo forsy może wygladac na koniu schludnie jak sie postara Puszcza oko
Koniara22 - Pon Cze 19, 2006 17:17
Temat postu:
No cóż dla mnie też ważne aby wyglądać na koniarza Puszcza oko
Ja sie ubieram w bryczesy,sztybletki,sztylpy jak zimno kamizelka jeździecka,rękawiczki i tyle Bardzo wesoły
Siurek - Pon Cze 19, 2006 17:23
Temat postu:
No właśnie. Ta kamizelka. ;]
Chciałabym sobie taką kupić. Wiecie gdzie może?
BlueHorse - Pon Cze 19, 2006 17:40
Temat postu:
wszedzie Pokazuje język w necie, w sklepie jeździeckim od znajomego choc to troszke wybujałe Pokazuje język Nooo.. tam gdzie sie kamizelki kupuje!!! Bardzo wesoły
Mils - Pon Cze 19, 2006 17:41
Temat postu:
Cytat
moj fetysz-> warkocz zaplatam zawseee:D

Jak też i ja- po prostu nie potrafię inaczej.
Mam opory przed wsiadaniem na brudnego konia, przed jeżdżeniem w rozwalającym się sprzęcie i jeźdżenie... w brudnych oficerkach, np.
Cytat
mam kolegę. ma konia na którym jezdzi ujezdzenie-kon zrobiony do CC. ma jechac mała rundę teraz chyba. chłopak na codziennym treningu wystepuje w oficerkach skórzanych wyszorowanych tak ze sie swieca jak lustro, elegancko dopasowanych bryczesach, a z bryczesy wciągnięta jest koszula z kołniezykiem, jakiegos jasnego koloru, biała, kremowa, błekitna. lub czasem ciemna. ostrogi za kazdym razem umyte i blyszczace. to samo tyczy sie sprzętu. i białe rekawiczki. i moze dla jednych to głupota ale mi sie bardzo podoba i bardzo go chwale bo sadze ze pokazuje jak piękny jest ten sport i jak powaznie do tego podchodzi. i na kazdym treningu wyglada tak jakby jechał MP.

Na samym początku mojej nauki słyszałam, że nie wsiądę na konia w brudnych butach, będę jeszcze raz czyścić konia, jeśli trener znajdzie źdźbło słomy w ogonie, tak, że teraz mi zostało.
Uważam, że jeździectwo jest sportem eleganckim, a ja sama lubię czuć się na koniu dobrze i komfortowo.
Lusia Strzałka hm... mnie się bardzo podobają takie stroje. Oczywiście, bez przesady, ale... to wygląda bardzo efektownie, przyznajcie sami...
Siurek Strzałka podejrzewam, że w sklepach jeździeckich mogłabyś taką znaleźć Puszcza oko
biedroneczka - Pon Cze 19, 2006 19:12
Temat postu:
Siurek tu masz kilka stronek z kamizelkami, moze cos wybierzesz,a tak poza tym to wpadniij do najblizszego sklepu jezdzieckiego Puszcza oko


http://allegro.pl/13679_kamizelki.html?order=t&view=gtext

http://www.pactor.com.pl/horse/index.php?cPath=33_106

http://okser.pl/sklep/super-okazja-c-211.html

http://www.padok.pl/index.php?IDP=0&IDKategoria=22&PHPSESSID=64758052c8f4eb89da0dc4a75e142c83
Siurek - Pon Cze 19, 2006 19:18
Temat postu:
biedroneczko Dziękuje, dziękuje, dziękuje. Uśmiechnięty
ale raczej pojade do sklepu jeździeckiego. ;]
Chociaż z 30 km mam. ;]
druhna - Pon Cze 19, 2006 19:59
Temat postu:
Jezdziec ma wygladas schludnie i elegancko nie zaleznie od jego umiejetności, ci wszyscy którzy uwazaja ze pczatkujacy nie powinnien zaopatrzyc sie w odpowiedni stroj do jazdy sa w bledzie i przemawia przez nich zazdrosc. Poczatkujacy powinien miec przede wszytkim profesjonalny stroj, dzieki temu szybcie przyswaja sobie jazde a nie denerwuje sie obtarciami, butami itp.

Ja osobiscie nie cierpie jak osoby których nie stac na ubrania (rozumiem to, mnie tez nie bylo stac) kupuja przede wszystkim palcaty i pokazuja sie z nimi gdzie tylko to jest mozliwe. Czy to jest jakas miara wyodrebniajaca, jakies zaznaczenie, ze ja tez jezdz konno mimo ze ten palcat nie jest mi potrzeby. Zły lub bardzo szalony

A z takich nowosci, to widziałam gdzies na jakis niemieckich sklepach internetowyh bryczesy biodrowki Zszokowany Jestem ciekawa jak w tym sie jezdzi hehehe poł tyłka na wierzchu??? Pokręcony i zły
woland - Wto Cze 20, 2006 15:46
Temat postu:
Cytat
ci wszyscy którzy uwazaja ze pczatkujacy nie powinnien zaopatrzyc sie w odpowiedni stroj do jazdy sa w bledzie i przemawia przez nich zazdrosc

To fakt. Ale wezmy pod uwage, ze zaczynajac dopiero tak naprawde nie wiesz czy zlapiesz tego bakcyla (ktos juz to wspominal). Kasa moze pojsc sie ganiac zatem (faktem jest tez ze nie moja sprawa co kto robi z kasa heh). Zauwazylam, ze czesto tak robia ludzie przy kasie chcacy pokazac ze stac ich na uprawianie elitarnego sportu-przy czym nie ma tu cienia pasji. "niech widza ze jezdze konno i mam ful sprzetu" (zreszta tyczy sie to wszystkich drozszych sportow) Dla mnie buractwo Cool
Co innego jak ktos faktycznie wie ze to jest to, od zawsze marzyl o jezdzie konnej itp.
Nie przemawia przezemnie zazdrosc w tym momencie Cool
Dagles13 - Wto Cze 20, 2006 20:00
Temat postu:
Najlepiej nie ubierac sie modnie tylko elegandzko, wygodnie i odpowiednio na kazda pogode. Uśmiechnięty Ja tam lubie wygladac na koniarza. Bryczesy, czapsy, toczek, jakas bluzka a w zimie kamizelka lub kurtka i mi nic wiecej nie potrzeba. Musze sie tylko jeszcze tylko zaopatrzyc w sztylpy. A jesli kogos stac na kupowanie nowych bryczesow co 3 jazdy to prosze bardzo... Uśmiechnięty
BlueHorse - Wto Cze 20, 2006 22:06
Temat postu:
ja tam na wygode stawiam Pokazuje język elegancko to ja moge na zawodach, imprezach, festynach itp itd Bardzo wesołyBardzo wesołyBardzo wesoły
Co nie oznacza, ze na zwyklej jeździe wyglądam jak wieśniak Bardzo wesołyBardzo wesołyBardzo wesołyBardzo wesoły
martakaprys - Sro Cze 21, 2006 11:12
Temat postu:
Em... kiedy jestem przy koniach zapominam o takich pojeciach hjak " ladny wyglad" " moda" itd:P popraostu nie potzreba mi tego do szczescia:DPokazuje język
BlueHorse - Sro Cze 21, 2006 11:14
Temat postu:
koń nie znienawidzi mnie jak ubiore zielone spodnie, niebieska kamizelkę i brązowy toczek <lol> (tak raz w zime mi się zdarzyło...) Ale nie powiem jak ja sama sie w tym czułam Pokazuje język
Reno - Sro Cze 21, 2006 14:59
Temat postu:
Elegancja, fason....
Jasne, mozna i tak. Ja jednak przede wszystkim stawiam na bezpieczeństwo. Cool
Na co dzień jeżdżę w kasku(choć nie powiem bardzo ładny-zero efektu wodogłowia) i kamizelce ochronnej to o elegancji mowy być nie może(wyglądam jak ochroniarz) A po jeździe teraz, gdy jest tak gorąco zsiadam zziajana, mokra i zmęczona masakrycznie bo kamizelka działa jak pancerz ( ale siła wyższa nie ma przebacz- ze względów zdrowotnych albo jeżdże w kamizelce albo wcale więc wybór jest oczywisty Śmieje się )

Owszem ostatno kupiłam sobie nowe bryczesy, ale poniewaz sa czarne to żaden szpan i szyk bo w stajni nawet nikt nie zauważył Przewraca oczyma( ale mają pełny lej i teraz jeszcze lepiej trzymam sie w siodle)
redzio - Sro Cze 21, 2006 23:28
Temat postu:
Hehe w takim pancerzu niemusisz sie martwić o figure przynajmniej latem
a co do tej elegancij to uważam że każdy powiniwn ubierać sie tak aby sie
czuć w siodle dobrze Puszcza oko
nev - Czw Cze 22, 2006 0:14
Temat postu:
nie bede w tym wypadku oryginalna: zorro, czarne zorro i tyle. wszystko, co mam na sobie jest czarne. od kasku po skarpetki włącznie. nawet zazwyczaj konia robię na czarno.
druhna - Czw Cze 22, 2006 1:13
Temat postu:
no to faktycznie zorro, ale swoja droga musi to fajnie wygladac, ja rozwiez konia zawsze na czarno ubierałam ale siebie nigdy
chciałabym Cie zobaczyć zorro Pokazuje język
Montusia - Czw Cze 22, 2006 7:35
Temat postu:
ja tez lubie wszystko na czarno:)na co dzien tak sie nie ubieram, ale na konie tak:)
Reno - Czw Cze 22, 2006 9:19
Temat postu:
redzio napisał(a):
Hehe w takim pancerzu niemusisz sie martwić o figure przynajmniej latem :


Cóż, ja o swoja figurę wcale nie muszę się martwić, nawet jakbym jeździła nago Cool Bardzo wesoły Bardzo wesoły

Co do czerni, hm.... Ze mnie czasami w stajni się smieją, że nie uważam innego "koloru". I cos w tym jest Puszcza oko
martakaprys - Czw Cze 22, 2006 9:32
Temat postu:
Heh Reno! Zaloz jeszcze taka maske zorro i przyjedz do wrocka pokazac mi sie:P No i oczywiscie z karym koniem pod soba:) hehehe:P zaporowadze cie na taka pobliska gorke zaczekamy do zachodu slonca. Potem twoj kary rumak stanie deba, ty uniesiesz jedna reke do gory i razem pogalopujecie.... W STRONE AUTOSTRADY<lol2>:p
bujda - Czw Cze 22, 2006 10:14
Temat postu:
ja najczesciej jak kupuje jakies "ubranka" jezdziecki to kieruje sie wygoda, solidnoscia wykonania ale rowniez wygladem Bardzo wesoły np jakies ladne bryczesy w paseczki czy cus ;D chce na koniu wygladac jak jezdziec (choc nie jezdze super Bardzo wesołyBardzo wesołyBardzo wesoły) i czuc sie bezpiecznie i komfortowo Bardzo wesoły
Sarula - Wto Lip 04, 2006 0:16
Temat postu:
Ja najbardziej na trening lubie granatowe bryczesy z czarnymi lejami czapsy rekawiczki kask i na lato bluzka na ramiaczkach
Natusia - Wto Lip 04, 2006 0:44
Temat postu:
A ja nie przejmuje sie wygladem na jezdzie Uśmiechnięty U mnie w stadnince kazdy jezdzi w tym co ma i niekoniecznie musza byc to typowo jezdzieckie rzeczy. Byle bylo wygodnie Puszcza oko
Nasturcja - Wto Lip 04, 2006 20:02
Temat postu:
Ja mam wszystko granatowe.Po prostu KOCHAM ten kolor Bardzo wesoły No dobra prawie wszystko:
*Toczek,rękawiczki,sztylpy
*Derke,czaprak
Tylko ogłowie i siodło są czarne (jeszcze nie widziałam tego sprzętu w granatowym kolorze Przewraca oczyma )
No i klaczka jest brudny kasztan

Tak jak pisaliście-przede wszytkim musi być bezpiecznie
Ja też na początku swojej przygody z końmi jeździłam w leginsach a na to zakładałam jeszcze podkolanówki.Pewnie to troche obciachowo wyglądało,ale co tam.Ważne,że można było pojeździć konno Bardzo wesoły

A co do początkujących.Według mnie to rzeczywiście troche głupio wygląda jak ktoś przychodzi ubrany jak na Grand Prix na pierwszą jazdę

Ja ubieram sztyblety+sztylpy+bryczesy+koszulka-krótka,ale nie za krótka+kamizelka+rękawiczki

A co do pierwszego postu Strzałka jeździj tak jak Ci wygodnie.Jak parę jazd przejeździsz w leginsach nic Ci nie będzie,a z czasem podpatrzysz jak ubrane jeżdżą osoby w Twojej stajni

Pzdr
kasiaa - Wto Lip 04, 2006 21:26
Temat postu:
Ja zawsze na jazdy ale w chłodniejsze jesienne dni ubieram się w czarne bryczesy, czarne czapsy, sweterek czarny z zielonymi wstawkami i ciemno zielona kamizelkę i czarny toczek wszystko ładnie do siebie pasuje Uśmiechnięty i ja tez się czuję dobrze podczas jazdy Uśmiechnięty)

pozdrawiam Kasia
nev - Pią Lip 07, 2006 23:03
Temat postu:
kon 'moj' siwy jest i niezle wyglada na czarno ubrany. robi wrazenie;) szkoda ze muszę się niezle nagimnastykować aby widac bylo ze jednak siwy jest a nie laczy w sobie roznych odcieni myszatej szarosci;) pranie bialych zwierzow wymaga wiele wiecej pracy niz kolorowych;) jak z ciuchami:P
z kolei gniady (cyklon:D) niezle wyglada w czerwieni tyle ze owijek nie chce mi sie zakladac;)
Trolina - Wto Paź 10, 2006 19:42
Temat postu:
Watpie czy kots to jeszcze zobaczy , ale sprubuje i prosze o rade . Nie jezdze na koniach jeszcze . Jutro pierwsza jazda a raczej lekcja bo na konia nie wsiade . Jestem swirnieta wszysko musi do siebie pasowac byc firmowe ladnie wygladac . Pewnie myslicie , że ze mnie jakas lala , ale nie . Niestety nie mam kasy tz. mam moglabym miec , ale rodzice a bo to moze nie bedziesz jezdzic ple ple ... tak samo z deska/nartami niby nic a za kurtke 200zloty za spodnie 100 narty 400 buty 100 , a tez moglo mi sie znudzic jestem wkurzona . Na pierwsza jazde zaloze pewnie czarne legisiki z lajkry , buty adidaski czarne , bluzka rozowa taka zwykla krotka i sie zastanawiam niekturzy jezdza w podkolanowkach a czy mozna zalozyc getry cos ala sztylpy? czy to glowie i burakowate , toczek wyporzycze . I jeszcze jedno pytanko czy kupienie na poczatek (napewno bede jezdzic) czarnych takich zwyklych bryczesow z decathlonu czy jakos tak sie pisze ma senskosztuja tylko 40 zeta a chyba wygladalbym lepiej i bylo by mi wygodznie ?? chyba dobrze trafila Uśmiechnięty i jakby ktos mogl wiecej fotek przyslac
Visenna - Wto Paź 10, 2006 19:56
Temat postu:
Na początek zwykłe bryczesy z decathlonu Ci w zupełności wystarczą. A co do getrów: owszem założ, najwyżej jak coś będzie nie tak to je zdjemiesz Uśmiechnięty
fanelia - Wto Paź 10, 2006 20:02
Temat postu:
Ja jeżdżę maksymalnie wieśniacko - taka prawda - szkoda mi pieniedzy na jakiś modny strój. Mam to co trzeba - sztylpy, buty (co prawda nie do konnej jazdy, ale są na delikatnym podbiciu i wygladają podobnie jak martensy, więc z daleka w sumie prezentuja sie dobrze Pokazuje język), toczek i ciemnozielone bryczesy z lejami. To jedyne co mam na sobie "końskiego" Pokazuje język reszta to jakieś stare powyciągane koszulki, przeważnie czarne bo się w tym dobrze czuję, w ogole z reguly na konie noszę same brzydsze rzeczy lub takie, ktorych normalnie nie nosze, bo i tak się czymś utytłam, obejdę sierścią, zapachem, sianem itd itp, po prostu szkoda mi ładnych ciuchow Bardzo wesoły

A tak nota bene to niedawno przegladalam katalog z modą jezdziecką, bodajze niemiecki - i było tam napisane, że "w tym sezonie nosi się na koniach to i to..." "modne są kolorowe podkolanowki zalozone na bryczesy" "w stajniach widuje się w tym sezonie kamizelki do bioder w zielonobłekitna kratke" i ogolnie same tego typu zdanka Bardzo wesoły jak to zobaczylam, to chcialo mi się z lekka śmiać, bo do tej pory myślałam, ze na koniu się jezdzi, a nie wygląda Bardzo wesoły ale swoją drogą całkiem ciekawy ten katalog i jak się zastanowic to calkiem fajna sprawa z tą "końską modą" Uśmiechnięty jak ktos ma kase i lubi sie ubierac, to naprawde swietny pomysl ^^
mikrusek1990 - Wto Paź 10, 2006 21:25
Temat postu:
Ja to tam nie modnie a wygodnie;) I obowiązkowo baesbolówka;) Jako narzędzie pracy oczywiście ostatnio najcześciej w jeansach jeżdże bo odrazu po szkole ale nie polecam w biodrówkach jeździćPuszcza oko A o bryczesach szkoda gadać.... Rok temu dostałam fajne na urodziny (pierwsze z długimi lejami) i teraz mam je mało że zaciasne w pasie to mam je do połowy łudki;) A myslałam ze juz nie bd rosnąć;)hihi
buschmenka - Wto Paź 10, 2006 21:45
Temat postu:
Cytat
"modne są kolorowe podkolanowki zalozone na bryczesy"


Ja koooocham tak jeździć! Zawsze podkolanówki to ochrona, a przy tym czuć bardziej konia. No i tak super wyglądają ^^



Oprócz tego od niedawna bryczesy zamiast spodni i zwykle luźne bluzki we wszystkich kolorach tęczy. Nakrycie głowy- obowiązkowo kask.
Siurek - Wto Paź 10, 2006 21:46
Temat postu:
Ostatnio (wczoraj Puszcza oko ) na treninu a w zasadzie po treningu dawałyśmy z moją koleżanką jabłka koniom. No i jeden łoś mi oczywiście strasznie ręce wyślinił i wybrudził później jeszcze czymś się pobrudziłam i ie miałam w co rąk wytrzeć. A moja koleżanka: 'W bryczesy!'
A mi szczerze mówiąc trochę żal tak brudzić bryczesy bo po pierwsze: są prawie nowe, a po drugie: no coż... trochę kasy na nie wydałam. Po trzecie: nie chcę wyglądac jak masakryczny brudas i świntuch w stajni cała ubabrana ziemią i w ogóle... Jestem skwaszony
Wy wolicie raczej tak robić jak ja czy jak moja koleżanka?
buschmenka - Wto Paź 10, 2006 21:49
Temat postu:
Siurek- średnio mnie obchodzi, co myślą inni. Wszystkie bryczesy mam z lumpexu, więc motyw sporej ilości kasy wydanej na nie też odpada. Mnie nie przeszkadza, gdy się wybrudzę (oczywiście bez przesady), więc robię tak jak twoja koleżanka.
Siurek - Wto Paź 10, 2006 22:06
Temat postu:
No mnie też, ale jednak jakoś nie lubię chodzić w strasznie brudnych ciuchach. I tak mam brudne po koniach, ale co tam. Puszcza oko
Trolina - Sro Paź 11, 2006 14:18
Temat postu:
Visenna dzieki za odpowiedz ale jakby sie jeszce inni mogli wysilic bylo by milo . Visenna ty jestes z KRK ?? i jeszcze mowicie o modzie na koni niemiekiej moglabym dostac jakac konkretna strone i jakbyscie mogli wklejac swoje zdjecia na konio bylo by super Pokazuje język
Visenna - Sro Paź 11, 2006 14:28
Temat postu:
Cytat
Visenna ty jestes z KRK ?

A co to jest KRK? Cool
Trolina - Sro Paź 11, 2006 14:36
Temat postu:
Ojeju Kraków Pokazuje język
Visenna - Sro Paź 11, 2006 14:39
Temat postu:
No więc nie, ja jestem ze SZCZ-N Cool
w wolnym tłumaczeniu Szczecin.Zresztą mam to nawet napisane pod swoim avatarem, jak się dokładnie przyjrzysz..
Italianka - Sro Paź 11, 2006 14:44
Temat postu:
no ja tez jak sie pobrudze to w bryczesy:)nawyk:)zreszta zawsze jak ide do stajni to koniska zaraz sie we mnie wycieraja...
zgadzam se z busch podkolanówki sa suuuuuuuper!!!!!!

POZDRAWIAM:*
OLECKA14 - Sro Paź 11, 2006 14:59
Temat postu:
Ja zazwyczaj mam czrna bądz czerwona blyzkę z krótkim rekawkiem(jak jest ciepło)Wcześniej miałam dresy a teraz juz nabyłam czarne bryczeski....a co to podkolanówek to 1 słowem GITES!!Aha no i z tymi bluzkami to oczywisci podałam te w których najczescie jezdże...w innych też ale żadziej... Bardzo wesoły podoba mi sie bardzo jak dziewczyny na zawodach mają takie fajne koszule z takimi golfikami....fajnie to wygląda....białe bryczesy,ładna koszula,oficerki i kolorowe podkolanówei...lol Pokazuje język
Visenna - Sro Paź 11, 2006 15:09
Temat postu:
Cytat
podoba mi sie bardzo jak dziewczyny na zawodach mają takie fajne koszule z takimi golfikami...

Chodzi Ci o plastron? Bardzo wesoły
ritka - Sro Paź 11, 2006 15:24
Temat postu:
napisałam już coś w tym temacie, ale tak dawno temu że napisze cos nowego Uśmiechnięty

a ja lubie na koniu wyglądać schludnie i czysto. Choćby przez szacunek do konia i trenera Uśmiechnięty. Trolina prosi o zdjęcia - ja moge wstawić Uśmiechnięty))
wersja A

wersja B


Uśmiechnięty
bujda - Sro Paź 11, 2006 16:15
Temat postu:
OLECKA14 oficerki i podkolanówki? Bardzo wesołyBardzo wesoły
Heh, chyba sztyblety bardziej, co? Uśmiechnięty A ja to ostatnio już nie chodzę 'na konie' jak wieśniak. Tylko zawsze wypastowane i wypolerowane sztyblety i sztylpy (mam ze skóry licowej), wyprane bryczesy Puszcza oko i koszulka musi pasować albo do kremowej kamizelki albo do niebieskiej ochronnej.
Siurek - Sro Paź 11, 2006 16:19
Temat postu:
No ja zakładam szare bryczesy, jakąś tam koszulkę z krótkim rękawem, podkolanówki, na to czapsy, butów jako takich nie mam (zwykłe półbuty), czarny toczek i to wszystko. Ostatnio bezrękawniki-kamizelki najczęściej ciemno-zielone. Uśmiechnięty A w zime szczerze mówiąc bardziej dbam o to żeby było mi ciepło niż żebym jakoś tam ładnie wyglądała.
Moja koleżanka się maluje na konie np. Dla mnie to jest takie trochę dziwne. Przewraca oczyma
A Wy malujecie się na konie? Puszcza oko
bujda - Sro Paź 11, 2006 16:28
Temat postu:
Heh, ja się w ogóle na co dzień nie maluję, więc tym bardziej na konie. U mnie jedna instruktorka (nie liubię jej:P) się maluje ZAWSZE i wygląda conajmniej dziwnie... Przewraca oczyma
ritka - Sro Paź 11, 2006 17:15
Temat postu:
na konie się nie maluje.
Ale maluję sie do szkoły, a do stajni jade odrazu po szkole Uśmiechnięty.
OLECKA14 - Sro Paź 11, 2006 17:33
Temat postu:
Lol Bardzo wesoły ja wiem że jeszcze nie znam tych dziwnych pojęć... Pokazuje język Ale niedługo... Puszcza oko
Pasja - Sro Paź 11, 2006 17:45
Temat postu:
To też zależy, bo jedna osoba może się pomalować i wygląda ładnie, naturalnie, a inna jakby dopiero co przyszła z dyskoteki...
Nie można generalizować.
Jak ktoś chce się pomalować to mnie tam nic do tego...
mikrusek1990 - Sro Paź 11, 2006 17:50
Temat postu:
Ha tylko jak tu wyglądac czysto skoro kon jest zawsze wytarzany jak nie wiem co;) A po jednym jabłku tak się slini ze zawsze jestem cała upaprana;) Wliczając w to włosy(czapkę) i plecy;)
Pasja - Sro Paź 11, 2006 17:59
Temat postu:
Ja zawsze po czyszczeniu wyglądam jak Baks przed. Nie wiem jak niektórzy to robią, że są tacy czyści po wyszczotkowaniu konia, który przyszedł co dopiero z wybiegu cały obłocony... Przewraca oczyma
Trolina - Sro Paź 11, 2006 18:19
Temat postu:
Hehe nie no mozna , ale mysle ze to zalezy od konia . Niektore stoja niktore zaczepiaja inne puszczaja noge przy szysczeniu kopyt i sie o tego konia wycierasz:Pi smierdzisz
Martus92 - Sro Paź 11, 2006 19:51
Temat postu:
WYGODNIE. To podstawa potem może być modnie. No i żeby było bezpiecznie. Ja ubieram się jesienią tak: czarne bryczesy, czarne czapsy, czarne buty [do jazdy konnej oczywiście Uśmiechnięty] granatowa ocieplana kurtka i dopełnieniem jest kask [czarny oczywiście] . No i palcat ujeżdżeniowy jeżeli można to do tego doliczyć Uśmiechnięty

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 19:53 ]
P.S. Ja się nie maluje Uśmiechnięty Nikt mnie nie ocenia w stajni. Co innego w szkole ... ale to inna bajka Bardzo wesoły
Italianka - Sro Paź 11, 2006 21:26
Temat postu:
ja tam sie nie maluje ani do szkoly ani do stajni:]
narazie jest fajnie cieplutko to ubieram sie:
-bryczesy w kolorze brudu:D
-koszulka bawłeniana
-sweterek
-bluza (granatowa)
-kamizelka (granatowa)
-sztyblety (czarne)
-czapsy (brazowe pozadnie ,,wyjechane" Przewraca oczyma )
-ostatnio jeszce biało,brazowa,czarny szalik (na gardziołko)
stosuje metode na ,,cebulke" bo jak mowi moja mam lepiej miec i sciagnac niz nie miec i marznac Uśmiechnięty


POZDRAWIAM:*
Trolina - Sro Paź 11, 2006 21:31
Temat postu:
Tak mowi chyba karzda mama ...
Yadhira - Sro Paź 11, 2006 21:44
Temat postu:
ja sie maluje bo jade pod wieczor wiec po calym dniu troche teog zostanie, ubieram sie w http://www.okser.pl/sklep/5871-hkm-bryczesy-sztruksowe-top-p-322.html

do tego http://www.okser.pl/sklep/hippica-sztylpy-ze-skory-licowej-p-377.html

i http://www.okser.pl/sklep/5061-hkm-sztyblety-skorzane-p-303.html

Bluzka czy bluza to jzu styl dowolny. Puszcza oko
nilhil - Sro Paź 11, 2006 21:46
Temat postu:
...Italianka cos chyba pominelas Puszcza oko


pozdrawiam

nilhil
Lesnik - Sro Paź 11, 2006 21:53
Temat postu:
no no Yadhira pelen lans...
Ja po kilku latach jezdzenia nie dorobilem sie takiego sprzetu, wolalem przelac te pieniadze na wiedze ;p ale jak kto woli
Italianka - Sro Paź 11, 2006 21:54
Temat postu:
naprawde??chyba nie...Bardzo wesoły
aaaaaaaaa już wiem!!
kask czarny:)

i na konika:)

POZDRAWIAM:*
Yadhira - Sro Paź 11, 2006 22:00
Temat postu:
no wiecie - ja jezdze krotko wiec posiadanie konia na tym etapie wiedzy to byloby samobojstwo dla mnie, i wyrok dla konia Puszcza oko

Lans.... w stajni gdzie mnie widzi tylko instruktor i koń. Puszcza oko ahahahahhaha
Reno - Czw Paź 12, 2006 8:46
Temat postu:
Ja niedawno kupiłam sobie skórzane sztylpy Hippiki i obecnie marzę aby sie rozleciały Bardzo wesoły . No owszem wygodne są, ale niestety skóra jednak nie spełnia moich oczekiwań -jakoś dziwnie się zaczęła marszczyć no i pogubiłam już (po trzech jazdach Zły lub bardzo szalony ) te ozdobne logo firmy mocowane badziewnie do bólu(po prostu wciskane w otwór w skórze, a że otwór nieco za duży to i blaszki poodlatywały Pokazuje język )
Mam nadzieję, że będę je reklamowała Śmieje się

A moje wysłużone zamszowe sztylpy wytrzymały dwa lata i tylko nieco zaczął się pruć ekspres.

Aha. Ja w życiu się nie malowałam nawet do pracy a co dopiero do stajni.
Pasja - Czw Paź 12, 2006 10:16
Temat postu:
No to nie źle z tymi czapsami, ale często tak jest.
Mój kolego ma czapsy jakiejś mało znanej firmy i po dwóch latach jazd zaczął mu się tylko meszek ścierać...
Ale trzeba sie z tym liczyć w końcu nic nie trwa wiecznie.
Ja się przyzwyczaiłam do butów i gdy zakładam czapsy to jestem zupełnie w innej bajce...
Ale to kwestia przyzwyczajenia.
Marciocha - Czw Paź 12, 2006 19:10
Temat postu:
Sztylpy...Czyli Hippicki nie polecacie?A jakieś inne?Muszę sobie kupić skórzane,porządne sztylpy(oficerkowe),marzą mi się już od dłuższego czasu...Podobnie jak bryczesy niebieskie w kratkę(mmm,boskie!).Wtedy to bym dopiero mogła wyglądać na koniu modnie Bardzo wesoły
Italianka - Pią Paź 13, 2006 14:12
Temat postu:
no oje czapsy maja z jakies 6 lat Bardzo wesoły jak je kupiłam to byly zaduze troszke... a teraz sa wsam raz coc wytarly sie... i musz wlasnie sobie nowe sparwic ale juz oficerkowe:)
wiec podlanczam sie do pytania Marciochy jakie polecacie??Uśmiechnięty

POZDRAWIAM:*
IKA - Pią Paź 13, 2006 20:22
Temat postu:
Ja ma hippiki juz ponad 2 lata i sa super.Swietnie wygladaja i sa niedrogie.
Montusia - Pią Paź 13, 2006 21:16
Temat postu:
ja też mam Hippiki, te już od roku i jak narazie wszystko z nimi w porządku... Puszcza oko
amazoneczka - Sob Paź 14, 2006 7:37
Temat postu:
modnie na koniu... leginsy i oficerki Pokazuje językPokazuje językPokazuje język Skoro to takie modne jest Pokazuje językPokazuje językPokazuje język Albo kratka.. Uśmiechnięty

Ja osobiście jeżdżę w prostych, wygodnych spodniach , czapsach (sztylpach) zamszowych i sztybletach...no i kask oraz rękawiczki Puszcza oko

Co do tych Hippik... ja ich wprawdzie nie mam ale może to zależy od rodzaju, tzn. modelu??
natalia_gluszek - Nie Paź 15, 2006 9:44
Temat postu:
Ja zwykle czarne/szare bryczesy sztylpy,no wiadomo buty i jakaś zwykła koszulka czarna lub zależy jaki konik ma czapraczek czasem mi coś odwali i ubieram się pod kolor czapraczka i owijek Uśmiechnięty
Marciocha - Nie Paź 15, 2006 12:22
Temat postu:
Tylko,że jak patrzyłąm w jakimś sklepie internetowym,to tew hippicki są strasznie...pomarszczone,ja bym wolała takie gładkie,błyszczące,czarne,typowo oficerkowe...
Italianka - Nie Paź 15, 2006 12:28
Temat postu:
tez szukam:)jak znajde cos ciekawego dam linka:)
ale jak narazie zadne jakos specjalnie nie wpadly mi w oko:(

POZDRAWIAM:*
natalia_gluszek - Pon Paź 16, 2006 13:29
Temat postu:
Ja teraz poluje na oficerki ujeżdżeniówki strasznie mi się podobają a kase już nawet uzbierałam :)moje sztylpy mają 10 lat dostałam je po mojej koleżance Uśmiechnięty
Reno - Sro Paź 18, 2006 9:28
Temat postu:
Marciocha napisał(a):
Tylko,że jak patrzyłąm w jakimś sklepie internetowym,to tew hippicki są strasznie...pomarszczone,ja bym wolała takie gładkie,błyszczące,czarne,typowo oficerkowe...


A, bo to jest najnowszy model Przewraca oczyma Widziałam je i nawet dotykałam-OKROPIEŃSTWO Wykrzyknienie
Moje sa gładkie i błyszczące(jak zapastuję Bardzo wesoły ).
Zadowolona jednak za bardzo nie jestem-może trafiłam na taki egzemplarz Przewraca oczyma Zapytanie
Montusia - Sro Paź 18, 2006 14:10
Temat postu:
moje też są gładkie i błyszczące... tych pomarszczonych nie widziałam Puszcza oko
bujda - Sro Paź 18, 2006 16:56
Temat postu:
Te pomarszczone to są z takiej mięciutkiej skórki i ona się dokładnie pod kształt nogi ma dopasować.. wiele razy widziałam zawodników (w skokach) w takich sztylpach, np. Skrzyczyńskiego... Bardzo wesoły Ja mam sztylpy oficerkowe z Go Sportu Cool i są fantastyczne!! Skóra jest super, w ogóle się nic nie przeciera ani nie widać żadnych oznak użytkowania... Sztyblety do kompletu też mam z Go Sportu xD.
Marciocha - Sro Paź 18, 2006 17:03
Temat postu:
Znalazłam...O takich mówicie?:
1) http://www.sklep.hippica.pl/go/_info/?id=316
2) http://www.sklep.hippica.pl/go/_info/?id=317
Które lepsze..? Pokazuje język
natalia_gluszek - Sro Paź 18, 2006 17:05
Temat postu:
bujda napisał(a):
Te pomarszczone to są z takiej mięciutkiej skórki i ona się dokładnie pod kształt nogi ma dopasować.. wiele razy widziałam zawodników (w skokach) w takich sztylpach, np. Skrzyczyńskiego... Bardzo wesoły Ja mam sztylpy oficerkowe z Go Sportu Cool i są fantastyczne!! Skóra jest super, w ogóle się nic nie przeciera ani nie widać żadnych oznak użytkowania... Sztyblety do kompletu też mam z Go Sportu xD.


dużo płaciłaś? Bo moje sztylpy już długo nie pociągnął Smutny

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 17:06 ]
o jej ale piękne :)Marciocha musze je mieć heh Uśmiechnięty
Marciocha - Sro Paź 18, 2006 17:12
Temat postu:
Ja chyba też,ale zastanawiam się,które są lepsze? Bardzo wesoły
natalia_gluszek - Sro Paź 18, 2006 17:15
Temat postu:
Wydaje mi się że te pierwsze te drugie troche się marszczą na samej górze.
Montusia - Sro Paź 18, 2006 18:18
Temat postu:
Mi też te pierwsze, cociaż nie ma między nimi dużej różnicy Uśmiechnięty
Trolina - Wto Paź 24, 2006 18:38
Temat postu:
hehe z tematu na temat choc caly czas podobny ja kupilam wszystko w decathlon'ie czy jakos tak czarne sztylpy , bryczesy toczek rekawiczki jeszce tylko butki Uśmiechnięty
natalia_gluszek - Wto Paź 24, 2006 19:33
Temat postu:
Nie polecam akcesori decathlonu a szczególnie siodeł Jestem skwaszony Buty to mają tylko gumowe a nie ma skórzanych...przynajmniej w Warszawie.
Nutelka - Sro Paź 25, 2006 12:39
Temat postu:
Decathlon??? A co to jest w ogóle? Pierwsze słyszę Pokazuje język

No i wyszła ze mnie kompletna dyletantka i laik Pokazuje język Zakłopotany
Trolina - Sro Paź 25, 2006 13:45
Temat postu:
wiem butow nie kupuje tamm raczej a jak narazie siodla nie potrzebuje Pokazuje język Ale jak na poczatek to moze byc
Jezdzilam tylko raz Uśmiechnięty A chyba nie zaloze odrazu stroju z Parkur czy jakos tak :> prosze was wklejajcie swoje zdjatka
bujda - Sro Paź 25, 2006 16:38
Temat postu:
natalia_gluszek - 99 zł Puszcza oko taniocha, a wyglądają jak jakieś firmowe Zszokowany . Hehe...
Hmm, a wiecie może gdzie można kupić bryczesy w bordową kratkę? Bo się napaliłam, a NiGdZiE takich nie widziałam jeszcze... Smutny tzn. w żadnym sklepie - ani internetowym, ani takim eee... normalnym Puszcza oko.
Montusia - Sro Paź 25, 2006 17:13
Temat postu:
DECATHLON, to taki duży sklep sportwoy... kupisz tam wlasciwie wszystkie rzeczy sportowe. Nie wiem czy w Poznaniu jest...?
natalia_gluszek - Sro Paź 25, 2006 18:20
Temat postu:
W Poznaniu raczej też jest wszędzie ich pełno.Ja z tamtąd polecam tylko bat do lonżowania i ewentualnie toczki chociaż mało do wyboru.
A bryczesy można kupić tam za 40 zł z materiałowymi lejami krótkimi firmy Fouganza.Inne są droższe a pozatym materiał nieprzyjemny.Sztyply to tylko zamszowe.
Trolina - Sro Paź 25, 2006 18:48
Temat postu:
Nieprzyjemny material w bryczesach ?? Mnie tam jest wygodnie Pokazuje język
natalia_gluszek - Sro Paź 25, 2006 18:50
Temat postu:
Nie chodziło mi że w tamtych bryczesach z decathlonu jakiś nieprzyjemny.Bo ogólnie to bryczesy bardzo wygodne i lubie długie leje ^^ Bardzo wesoły
Trolina - Sro Paź 25, 2006 18:51
Temat postu:
Aha zle cie zrozumialam sorka
Marciocha - Sro Paź 25, 2006 19:21
Temat postu:
Ja mam narazie sztylpy z Decathlonu.I bardzo sobie chwalę Uśmiechnięty (Nawiasem mówiąc,jakby ktoś chciał-moja koelżanka ma takie do sprzedania,nowe,czarne,zamszowe za 90zł,polecam!)<Nie bijcie>
Ale za parę dni dostanę na urodziny oficerkowe Bardzo wesoły yeah,ale się cieszę Uśmiechnięty
natalia_gluszek - Sro Paź 25, 2006 19:48
Temat postu:
Dlaczego miałybyśmy bić ? Bardzo wesoły
czyli za dwa dni dostaniesz ? ^^
A ja polecam Sklep jeździecki "Stajnia" w warszawie Bardzo wesoły
Nutelka - Czw Paź 26, 2006 0:11
Temat postu:
Dobra, laseczki, a powiedzcie mi teraz co nosicie pod koszulką? Jeździcie w staniku? Bo ja zawsze jeździłam, zero problemu ale ostatnio mi się w terenie odpiął Zakłopotany Zszokowany no i klops.

Jakis substytut stanika macie? Puszcza oko
Trolina - Czw Paź 26, 2006 13:50
Temat postu:
hehe ja sie nie wypwiem . nie no moja kumpela jezdzi w staniku zwyklym ale moze w takim sportowym z getta czy cos takiego bylo by wygodnie , bo sie nie rozepnie Uśmiechnięty
Siurek - Czw Paź 26, 2006 15:21
Temat postu:
Szczerze mówiąc nie wiem dlaczego miałby mi się stanik ospiąć w czasie jazdy... Przewraca oczyma Jeżdżę w normalnym bądź w takim sportowym.
natalia_gluszek - Czw Paź 26, 2006 16:21
Temat postu:
Ja też w sportowym lub normalnym.Przeciez biust nie przeszkadza podczas jazdy.(niektórym może Pokazuje język )
MustangGirl - Czw Paź 26, 2006 17:26
Temat postu:
polecam sportowy, lub zapinany z przodu-ten się nigdy mi jeszcze nie odpiął Uśmiechnięty
Nutelka - Czw Paź 26, 2006 17:34
Temat postu:
No własnie nie wiem jak ja to zrobiłam, Natala! Jeżdżę już tyle lat i przydarzyło mi się to pierwszy raz Zszokowany

Teraz mi wstyd przez Was Zakłopotany Smutny
MustangGirl - Czw Paź 26, 2006 17:39
Temat postu:
wstyd? nie przesadzaj...Nie ma się czego wstydzić, mojej koleżance staniki sie odpinają średnio raz w tygodniu... Po to jest forum,żeby pytać o rady. Poza tym,nie takie problemy już były na łamach tego forum przedstawiane Bardzo wesoły Loozik
Marciocha - Czw Paź 26, 2006 21:10
Temat postu:
natalia;Właśnie tam będę kupować Bardzo wesoły też kocham ten sklep.No i dostanę prawdopodobnie wymarzone bryczeski w kratkę niebieskie!!!Jeah Bardzo wesoły Ale czad Bardzo wesoły Wstawię foty,jak kupię Pokazuje język hihi.Już jutro będę staruchą...Pokazuje język Ale ostatnio dowiedziałam się,że wyglądam na ponad 18 lat... phi Pokazuje język
buschmenka - Czw Paź 26, 2006 21:53
Temat postu:
Cytat
Dobra, laseczki, a powiedzcie mi teraz co nosicie pod koszulką?


Jeszcze niedawno jeździłam w zwykłym, ale doceniłam sportowy- nieporównywalnie wygodniej i bardziej trzyma Uśmiechnięty
natalia_gluszek - Czw Paź 26, 2006 22:01
Temat postu:
Marciocha napisał(a):
natalia;Właśnie tam będę kupować Bardzo wesoły też kocham ten sklep.No i dostanę prawdopodobnie wymarzone bryczeski w kratkę niebieskie!!!Jeah Bardzo wesoły Ale czad Bardzo wesoły Wstawię foty,jak kupię Pokazuje język hihi.Już jutro będę staruchą...Pokazuje język Ale ostatnio dowiedziałam się,że wyglądam na ponad 18 lat... phi Pokazuje język


A ja niedługo dostane z tamtąd nowiutkie ogłowie i siodło Bardzo wesoły Mr. Green
Trolina - Pią Paź 27, 2006 19:04
Temat postu:
No nie wstydz sie karzdemu moze sie zdarzyc:P
natalia_gluszek - Pią Paź 27, 2006 21:52
Temat postu:
Trolina napisał(a):
No nie wstydz sie karzdemu moze sie zdarzyc:P


eee...jak to zdarzyć ? Ona zawstydziła się pytania nie tego że coś tam jej się zrobiło Pokazuje język
Nutelka - Pią Paź 27, 2006 22:08
Temat postu:
Oj dobra już no, dajcie spokój z tym moim nieszczęsnym stanikiem Pokazuje język

BTW, Natalia, miałaś rację co do tego, czego się zawstydziłam Puszcza oko
Trolina - Sob Paź 28, 2006 10:15
Temat postu:
Aha to sorka Śmieje się
Violino - Nie Paź 29, 2006 11:55
Temat postu:
Stanik.....ale wstyd! Zakłopotany

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:56 ]
znaczy,ja bym się zjarała ze wstydu!
Nutelka - Nie Paź 29, 2006 11:57
Temat postu:
Zdziwiony Zszokowany Zdziwiony whatever Drapię się po głowie
Violino - Nie Paź 29, 2006 12:22
Temat postu:
Co mówiłaś???
kajpoucha - Nie Paź 29, 2006 18:50
Temat postu:
dlaczego stanik to wstydliwa rzecz? Bardzo wesoły Bardzo wesoły
wiecie wyznam wam w sekrecie że noszę stanik. ale to mało. MAJTKI NOSZĘ!!!! Zszokowany
Marciocha - Nie Paź 29, 2006 19:44
Temat postu:
Ej,aż wstyd się przyznać..ale ja TEż! Zakłopotany HEHEHE Bardzo wesoły Pokazuje język I nawet mi się ostatnio rozmiar miseczki powiększył,ha! Uśmiechnięty Pokazuje język Cool
kajpoucha - Nie Paź 29, 2006 20:06
Temat postu:
jeszcze z nikim tak otwarcie nie rozmawiałąm!! nawet nie wiesz jakie to dla mnie krępujące Zakłopotany
Sorki za off-top Puszcza oko
shaniah - Wto Paź 31, 2006 20:02
Temat postu:
ja kupuję albo w decathlonie, albo (ostatnio) w Tundrze we Wrocławiu. Co do stanika-normalny Bardzo wesoły wie ktpś gdzie można buty do jazdy (skórzane) w miarę tanio(na sprzęt muszę sama zbierać ;() kupić? Może ktoś ma niezniszczone odsprzedać?
Montusia - Sro Lis 01, 2006 11:14
Temat postu:
a gdzie jest sklep "stajnia" w Warszawie... pewnie wiem, który to, ale nie kojarzę nazwy. a co sądzicie o "Dereszu" (metro Ursynów)... i Horsepolu?
Trolina - Pon Lis 06, 2006 16:13
Temat postu:
jaki oftopik Uśmiechnięty prosze was wklejajcie swoje zdjecia na konikach Smutny zebys my mogly stwierdzic jak wygladacie Pokazuje język
CrazyLucyna - Pon Lis 06, 2006 17:19
Temat postu:
ihaha fajny temacik...! ja tam noszę co wygodne, ale o tym żeby dobrze wyglądać też nie zapominam...na treningi zakładam czarne bryczest, t-shirt,BIELIZNĘ *(o której na tym forum GŁAŚNO! Śmieje się haha!Uśmiechnięty ),sztyblety skórzane i czapsy zamszowe, toczek mam czarny. A na zawody to klasycznie biała bluzka lub jak jest zimno to biały golf, marynarka , oficerki,toczek no i oczywiście nie obywam się bez mojego szczęśliwego palcata...!!!
ritka - Pon Lis 06, 2006 17:33
Temat postu:
ja swoje zdjecia już wstawiłam Uśmiechnięty są na stronie 5 tego tematu. teraz czekamy na reszte Uśmiechnięty
Marciocha - Pon Lis 06, 2006 21:08
Temat postu:
Ja dziś kupiłam nowe,wymarzone sztylpy oficerkowe Hippici Puszcza oko Szalenie mi się podobają i mam nadzieję,że przyniosą mi szczęście na pierwszych zawodach Bardzo wesoły Wybrałam w końcu te: http://sklep.hippica.pl/go/_info/?id=316 Puszcza oko
A co do bryczesów w kratkę-będę musiała zamówić w Białymstoku,bo tam kosztują 200zł,a u nas ponad 400! Zszokowany W "Stajni"...
MustangGirl - Pon Lis 06, 2006 21:11
Temat postu:
Marta,śliczne te sztylpy, bardzo dobry wybór... A tak w związku z tym: czy można to nazwac oficerkami? Przewraca oczyma
Ideal - Pon Lis 06, 2006 21:25
Temat postu:
Hmm, przed jazdą ostatnie o czym chciałabym myśleć to strójJestem skwaszony Ja polecam zwykły, przylegający, lecz nie za bardzo T-shirt z najbardziej zwykłego materiału. Jesteśmy koniarzami, liczy się wnętrze, nie to co na wierzchu! Szczególnie polecam wszelkie obciachowe koszulki typu My little pony, Kubusie Puchatki i Pokemony. Nie będzie żal jak popródzą się od czyszczenia konisia, wyrzucania obornika itp.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 20:28 ]
Och, nie zajrzałam na dalsze strony - sory xP Ale bieliznę też nosze! xP Ja ubieram czarne bryczesy, bardzo ciemogranatowe czapsy, bluzka (niestety wszystkie bajkowe się skończyły, przechodzę do dawnej lubianych zespołów, ostatnio koszulka Tokio Hotel odwrócona na drugą stronę - bo aż wstyd się przyznać, co się kiedyś lubiło xP)
Trolina - Wto Lis 07, 2006 9:20
Temat postu:
heeh tokio hotel ja moze zrobie zdjecia i wstawie Uśmiechnięty
Marciocha - Wto Lis 07, 2006 18:51
Temat postu:
MustangGirl:To nie są oficerki i nie można tego tak nazwać.To są sztyblety ze sztylpami oficerkowymi(taki zestaw,ale ja sztyblety już mialam).Oficerki sa połączone,bo to wysokie buty Uśmiechnięty Ty też musisz sobie kochanie kupić(na przyszły rok do Pieńków Ci się przydadzą! Pokręcony i zły Cool :**)
Trolina - Sro Lis 08, 2006 14:12
Temat postu:
no wlasnie sztyblety+sztylpy=nigdy oficerki
buschmenka - Sro Lis 08, 2006 16:02
Temat postu:
Cytat
ostatnio koszulka Tokio Hotel odwrócona na drugą stronę - bo aż wstyd się przyznać, co się kiedyś lubiło xP)


Tzn. kiedy "dawniej"? Myślałam, ze Tokio Hotel jest dopiero drugi sezon Cool .

A co do wstydu- ja się ubieram w koszulki Kelly's Family i zwisa mi, co inny sobie pomyślą o mnie XD
Ideal - Sro Lis 08, 2006 17:03
Temat postu:
Wiesz, zwisa i powiewa. Ale aż trudno na nich patrzeć. Hmm, dawnej: przestałam ich w czerwcu lubić xP. POtem dołączyła się nienawiść xP
Montusia - Sro Lis 08, 2006 17:28
Temat postu:
Tokio Hotel... jak ja ich nie lubie Zdziwiony mnie też to obojętne, co myślą o mnie inni, mimo to staram nie ubierać sie jakoś strasznie "szmatławo" ale czasami niektórych rzeczy poprostu mi żal, kiedy wiem, że coś się pobrudzi lub zniszczy Puszcza oko
Ideal - Sro Lis 08, 2006 17:45
Temat postu:
och, i tu się zgadzam we wszystkich kwestiach z Montusią xP.
Trolina - Czw Lis 09, 2006 17:58
Temat postu:
Ja kupilam sobie takie najzwyklejsze rzeczy mam starsza ale wg mnie ladna bluze . Nie jest mi jej zal bo i tak w niej nie chodze a wygladam hmmm no chyba dosc fajnie Pokazuje język moze dam zdjecia za tydzien nie wiem
MustangGirl - Czw Lis 09, 2006 18:54
Temat postu:
Marciocha, to,że oficerki to są wysokie buty to ja wiem Uśmiechnięty
Czyli to jest poprostu zestaw sztyblety+sztylpy,tak? I równie dobrze mogłabym to sobie kupić osobno?
Trolina - Czw Lis 09, 2006 22:41
Temat postu:
Nie mustangirl oficerki to wysokie buty co juz wiesz sztyblety z sztylpami (czapsami) to krotkie buty z opinaczami ze skory ktore bardzo przypominaja oficerki ale nimi nie sa !!!
MustangGirl - Czw Lis 09, 2006 23:05
Temat postu:
dobra,dobra nie krzyczcie na mnie Zakłopotany Już się o nic nie pytam...
buschmenka - Czw Lis 09, 2006 23:45
Temat postu:
Cytat
Tokio Hotel... jak ja ich nie lubie


Ja samego ich imadżu też nie trawię, ale piosenki mają fajne Uśmiechnięty . Ale ja jestem bezguście, więc się na mnie nie wzorujcie.

Mustanggirl- pamiętaj, że nie istnieją głupie pytania. Są tylko głupie odpowiedzi. Duży plus dla ciebie, ze się pytasz, a nie udajesz opcyknaą.

Łopatologicznie:
MustangGirl - Pią Lis 10, 2006 0:08
Temat postu:
No, w końcu ktoś wytłumaczył porządnie, jak krowie w rowie. Dzięki,Busch Zakłopotany
Marciocha - Pią Lis 10, 2006 19:30
Temat postu:
Dokładnie jest tak,jak pokazała nasza kochana Buschmenka Puszcza oko Zazwyczaj kupuje się oddzielnie sztyblety i sztylpy.
Trolina - Pią Lis 10, 2006 23:08
Temat postu:
sory troche mnie ponioslo , ale dobrze ze mamy kogos wspanialego Buschmenka !
martakaprys - Pią Kwi 24, 2009 21:13
Temat postu:
O rany Pokazuje język świetny temat Bardzo wesoły Ja ostatnio jestem bardzo niemodna no koniu Pokazuje język Schudłam więc bryczesy mi spadają, buty mi się rozleciały, a czapsy mam całe porozpruwane. Jedynie toczek jest ok. A... i z bielizna tez nie mam problemu Uśmiechnięty Ale muszę się udać na zakupy końskie, niestety wcześniej trzeba na to zarobić kasę... Smutny
Asia - Czw Maj 07, 2009 18:10
Temat postu:
ja zawsze lubię mieć mało bagaży jak jadę na konie, to przez całe miasto do okejki muszę iść w bryczesach (trochę już starych) jakimś T-shircie do tego kamizelka ochronna, toczek, sztyblety, czapsy... raz jakiś facet sie spytał gdzie konia zgubiłam Pokazuje język
KaraPatus - Czw Maj 07, 2009 21:06
Temat postu:
Witam wszystkich Uśmiechnięty
Ja osobiście uważam, że powinno się elegancko wyglądać na koniu i z tego co widzę to większość też jest za tym i dobrze. Kiedyś moja trenerka powiedziała mi, że jazda konna jest sportem eleganckim i trzeba schludnie wyglądać w stajni jak i na koniu. Oczywiście wiadomo, że stajennego nie odwalimy w białe bryczesy i elegancką bluzkę. W miarę rozsądku. Puszcza oko Ja już tak mam, że wszystko musi do siebie zawsze idealnie pasować nieważne czy jakaś impreza, wyjście czy stajnia. Tak już po prostu mam. Chociaż trudno u mnie akurat czegoś pod kolor nie dobrać bo w szafie mam tylko czarne ciuchy. Pokręcony i zły Ale czasami ludzie w stajni mnie przerażają... Najczęściej są to bogate dziewczynki, które wszystko muszą mieć pod kolor oczywiście wraz ze sprzętem dla konia. I mnie przeraża takie coś jak wychodzi takie dziecko i całego konia ubranego ma na różowo i ono też tak jest ubrane. Nie chce nikogo obrazić jeśli chodzi o różowy kolor. Róż jest jak najbardziej spoko Bardzo wesoły tylko nie dla mnie. Spotkałam się też z dziewczynami równie rozpieszczonymi , które na każdy trening przychodzą w białych bryczesach i rajtoku, a do tego mają pretensje, że konia muszą wyczyścić bo się ubrudzą. Jak dla mnie bez sensu, ale za elegancją jestem całkowicie za. Uśmiechnięty POZDRAWIAM
coste - Pią Maj 08, 2009 17:46
Temat postu:
Taa, niestety też się spotkałam z takimi przypadkami, jak napisała KaraPatus. Ja tam do stajni się jakoś specjalnie nie odstawiam, czarne bryczesy, czrne czapsy, czarny kask, białe (a właściwie już teraz brązowawe, bo mi się ich nie chce czyścić Śmieje się ) adidasy i wygodną koszulkę. Nie widzę sensu w strojeniu się, ale też nie trzeba wyglądać jak chłopwracający z pola Uśmiechnięty
Liquay - Pią Maj 08, 2009 19:24
Temat postu:
Hah, a ja... Z daleka pewnie jeszcze jakoś wyglądam, ale im bliżej, tym gorzej Śmieje się Sztybletów prawie w ogóle nie czyszczę, bryczesy są w stanie rozkładu - leje odpadają, są już częściowo poszyte, zasadniczo powinnam sprawić sobie nowe, kask też mam czymś ubrudzony - od leżenia w szafce albo na piasku, czapsy mają rozwalony zamek i też za czyste to nie są.
W dobrym stanie to zasadniczo mam tylko bluzkę Śmieje się
coste - Pon Cze 08, 2009 18:21
Temat postu:
Hmm... Moim zdaniem strój jest rzeczą drugorzędną. Jasne, że człowiek chce się dobrze prezentować, "budzić respekt", bla, bla, bla... Ale ja osobiście jeżdżę dla konia i nie zastanawiam się, jak wyglądam w podczas jazdy. Z tego, co wiem, to koniowi jest raczej obojętnie, czy jestem na galowo, czy w powyciąganym T-shircie.
Na pierwszym miejscu koń, a na drugim sprzęt Puszcza oko
Dlaej twierdzę, że jednak nie trzeba wyglądać jak chłop wracający z pola Śmieje się
Nisabell - Pon Cze 08, 2009 18:52
Temat postu:
Ja tam lubię wyglądać jak człowiek Uśmiechnięty Tym bardziej, że nie jest to jakiś ogormny wydatek. Przede wszytskim czystość, choć nie zawsze sie tak da, więc nie potepiam tych, którzy pracują cały dzień w stajni i nie mają np. czasu się przebrać.
Tym bardziej, że moje podkoszulki nie są stricte jeździeckie. Kupuję jakie mi się spodobają, często są kupowane w zwykłych sklepach Uśmiechnięty
kbpp35 - Sro Cze 10, 2009 0:02
Temat postu:
Modnie? Raczej nie ;] Ale poza małymi wyjątkami wygodnie... Z jeździectwem to tylko czapsy i kask mają coś wspólnego. Poza tym opinacze (dobrze już rozchodzone, choć zawsze na wysoki połysk, przynajmniej przed jazdą Uśmiechnięty ), spodnie moro (swoje też już przeszły, ale nigdy szwy nie obtarły... no i mniejszych zabrudzeń tak nie widać), koszulka zielona lub czarna... Dość komicznie wyglądają spodnie obciśnięte na łydkach, a na udach dość obszerne... ale najważniejsze że wygodne Cool
kolebka - Sro Cze 10, 2009 20:53
Temat postu:
Przed każdym treningiem czyszczę buty, ogólnie dbam o siebie i swój wygląd...
Bo prostu nie lubię być brudna Puszcza oko Jeździectwo jest na tyle eleganckim sportem, że wstyd by mi było jeździć w ubłoconych butach...

Ma być czysto i schludnie, nie jeżdżę w rozwalonych rzeczach.
Bluzki kupuję w supermarketach, zwykłe bawełniane.
Zazwyczaj z rękawem, choć w wielkie upały ubieram te na ramiączkach. Staram się nie ubierać na jazdę bluzek z nadrukami, nie jeżdżę w podkoszulkach ani bluzach/kurtkach z kapturem Puszcza oko
Ani w samych sztybletach ze skarpetkami, choćby nie wiem jak ciepło było.

Staram się mieć bluzkę bądź bryczesy pod kolor czapraka i owijek Uśmiechnięty
oliwcia1 - Pią Lip 03, 2009 20:28
Temat postu:
Ja się modnie nie ubieram na konia Bardzo wesoły
Koszulka t-shirt (bo długa a ja takie kocham), adidaski, spodnie dresowe bądź jeansy(wygodnie mi sie jeździ) i rękawiczki ;]
sara9945 - Pią Lip 03, 2009 20:52
Temat postu:
adidiasy nie sa odpowiednie podobnie jak dresy czy dzinsu ewentualnie moga byc leginsy a tutaj juz nie chodzi o mode a o bezpieczenstwo
oliwcia1 - Pią Lip 03, 2009 20:54
Temat postu:
Czemu dresy nie ?
Liquay - Pią Lip 03, 2009 21:37
Temat postu:
Ja na początku też jeździłam w dresach, więc nie też do końca nie wiem, dlaczego dresy nie... Natomiast adidasy są za szerokie, i w razie upadku noga mogłaby Ci utknąć w strzemieniu - chyba sama jesteś sobie w stanie wyobrazić, co mogłoby się wtedy stać... A jeansy - możesz sobie poobcierać nogi, poza tym wydaje mi się, że jest niewygodnie, a tak poza tym, mogą po prostu pójść szwy Cool.
oliwcia1 - Pią Lip 03, 2009 21:45
Temat postu:
raz mi stare jeansy poszły jak wsiadałam na konia a ogólnie mi sie w nich wygodnie jeździ. Wyobrażam sobie co do adidasów. Ale akurat ja mam takie adasie które nie są szerokie . ;]
NiT - Pią Lip 03, 2009 22:59
Temat postu:
Modnie się nie ubieram ale schludnie Uśmiechnięty Stawiam na wygodę ale też chcę wyglądać na koniu jak człowiek. Zazwyczaj to są szare bądź czarne bryczesy, czapsy, adidasy i wygodna bluzka no i oczywiście kask Bardzo wesoły

A co do dresowych spodni jeździłam w takich na samym początku aż mnie obdarły do krwi i od tego czasu już jeżdżę w bryczesach.
Chesnut_Stalion - Sob Lip 04, 2009 8:13
Temat postu:
Wracając do szybletów i sztylpów... dla mnie materiałowe=czapsy (z ew. dodatkiem skóry), całe skórzane tzw. oficerkowe=sztytlpy. A oficerki to oficerki Pokazuje język. JA ubieram się różnie,ostatnio staram się tuż przed jadzą otrzepać szczotką z kłaków,przetrzeć na mokro czapsy,sztyblety.Moim totalnym brakiem elegancji jest jazda w bryczesach z rozwalającym się zamkiem. Bo jak moje beżowo-czarne są tak brudne i przepocone to muszę przez czas suszenia mieć coś innego... przynajmniej w wakacje ;]
Trolina - Sob Lip 04, 2009 13:59
Temat postu:
To źle że tak uważasz . Sztylpy oficerkowe to te skórzane . Sztylpy treningowe to te materiałowe . Czapsy to do West .
Matyldam - Sob Lip 04, 2009 17:26
Temat postu:
oj nie polecam jazdy w jeansach albo dresie, kończy to się obtarciami Uśmiechnięty co prawda ja na początkach mojej jazdy w jeansach jeździłam i nic mi nie było, ale te jazdy wyczerpujące nie były, taki lajcik, więc obetrzeć było mi się trudno Pokazuje język

Generalnie polecam bryczesy, sztyblety i sztylpy Pokazuje język
pełny zestawik Uśmiechnięty najlepiej się jeździ Uśmiechnięty
ale wiadomo początkującym radzę najpierw zainwestować w bryczesy Uśmiechnięty
Annulcia - Sob Lip 04, 2009 18:22
Temat postu:
Ja w jeansach nigdy nie mogłam jeździć. Nie czułam się swobodnie w siodle. Zanim zaczęłam jeździć w bryczesach to zawsze zakładałam dresy lub inne spodnie z materiału i było to jak najbardziej wygodne.

Teraz jak mam swojego konia to staram się wyglądać w miarę schludnie. Koszulka pod kolor czapraka i owijek tylko jak ktoś ma mi zdjęcia robić Bardzo wesoły W innym wypadku kolor nie gra roli (koń - błękitny czaprak i czerwone owijki, ja - beżowe bryczesy i np. zielona koszulka). Byle ubrania były czyste, a buty niezakurzone i nie wymazane w błocie/gnoju.
kaoa - Sob Lip 04, 2009 18:39
Temat postu:
ja nigdy nawet nie próbowałam w jeansach:D

mój strój na zwykłą jazdę to: toczek (czarny), bluzka jakaś tam, bryczesy, sztyblety albo trampki jeździeckie, czapsy no i obowiązkowo rękawiczki.

Co do mody, to bardzo mi się podoba kiedy np. jeździec ma taką koszulkę jak czaprak i nauszniki, do tego koń ma jeszcze ochraniacze w tym samym kolorze. Świetnie to wygląda. Jakby mnie było stać to na bank bym tak ubierała konia i siebie;) Przewraca oczyma
Sledz - Nie Lip 05, 2009 11:55
Temat postu:
Ja na codzień to w bryczesach, zdarzyło się parę razy w dżinsach i było mi wygodnie ;p Dziwna jestem ;p
Sledz - Nie Lip 05, 2009 11:55
Temat postu:
Ja na codzień to w bryczesach, zdarzyło się parę razy w dżinsach i było mi wygodnie ;p Dziwna jestem ;p
Sledz - Nie Lip 05, 2009 11:56
Temat postu:
Ja na codzień to w bryczesach, zdarzyło się parę razy w dżinsach i było mi wygodnie ;p Dziwna jestem ;p
oliwcia1 - Pon Lip 06, 2009 14:12
Temat postu:
Ja do teraz jeżdżę w jeansach i mi wygodnie chodź ostatnio mi pękły ;]
Nisabell - Pon Lip 06, 2009 14:20
Temat postu:
ja siedziałam na koniu w jeansach kilka razy, jak stępowałam komuś konia, albo wsiadłam nieoczekiwanie.
Ogólnie to wsiadam w bryczesach. Kiedys zakładałam podkolanówki, ale teraz już nie. Tylko jak jest ciepło to ubieram sztylpy +sztyblety.
kittajka - Sob Lip 11, 2009 17:07
Temat postu:
Na codzień zdecydowanie wybieram bryczesy, bo one są najwygodniejsze. Do codziennych treningów nie zwracam uwagi na kolorystyke czapraka, czy koszulki, ale na jakieś ważniejsze jazdy, czy wyjazdy to staram się wszystko do siebie dopasować. Zresztą kolorystyka jest najmniej ważna, najbardziej liczy się to aby sprzęt i strój były czyste, bo to jakby szacunek dla konia i dla innych jeźdźców.
Liquay - Nie Lip 12, 2009 0:10
Temat postu:
Ja staram się zawsze zakladac dluzsze skarpety, tj podkolanowki. Po prostu strasznie obcieraja mi sie nogi, a kiedy mam krotsze skarpety, to jest ryzyko, że się obsuną, a potem to juz prosta droga do obtarcia oO

http://www.QnWortal.com - Oficjalne Forum Jeździeckiego Centrum Informacyjnego