| Autor |
Wiadomość |
martakaprys

Adept Jeździecki
Dołączył: 18 Lut 2006
Posty: 50
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Kwi 24, 2009 20:13
|

|
|
O rany świetny temat Ja ostatnio jestem bardzo niemodna no koniu Schudłam więc bryczesy mi spadają, buty mi się rozleciały, a czapsy mam całe porozpruwane. Jedynie toczek jest ok. A... i z bielizna tez nie mam problemu Ale muszę się udać na zakupy końskie, niestety wcześniej trzeba na to zarobić kasę...
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
Asia

Stajenny
Dołączył: 23 Mar 2005
Posty: 217
Status: Offline
|
Wysłany: Czw Maj 07, 2009 17:10
|
  
|
|
ja zawsze lubię mieć mało bagaży jak jadę na konie, to przez całe miasto do okejki muszę iść w bryczesach (trochę już starych) jakimś T-shircie do tego kamizelka ochronna, toczek, sztyblety, czapsy... raz jakiś facet sie spytał gdzie konia zgubiłam
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
KaraPatus

Adept Jeździecki
Dołączył: 13 Lis 2008
Posty: 87
Skąd: Częstochowa
Status: Offline
|
Wysłany: Czw Maj 07, 2009 20:06
|
  
|
|
Witam wszystkich
Ja osobiście uważam, że powinno się elegancko wyglądać na koniu i z tego co widzę to większość też jest za tym i dobrze. Kiedyś moja trenerka powiedziała mi, że jazda konna jest sportem eleganckim i trzeba schludnie wyglądać w stajni jak i na koniu. Oczywiście wiadomo, że stajennego nie odwalimy w białe bryczesy i elegancką bluzkę. W miarę rozsądku. Ja już tak mam, że wszystko musi do siebie zawsze idealnie pasować nieważne czy jakaś impreza, wyjście czy stajnia. Tak już po prostu mam. Chociaż trudno u mnie akurat czegoś pod kolor nie dobrać bo w szafie mam tylko czarne ciuchy. Ale czasami ludzie w stajni mnie przerażają... Najczęściej są to bogate dziewczynki, które wszystko muszą mieć pod kolor oczywiście wraz ze sprzętem dla konia. I mnie przeraża takie coś jak wychodzi takie dziecko i całego konia ubranego ma na różowo i ono też tak jest ubrane. Nie chce nikogo obrazić jeśli chodzi o różowy kolor. Róż jest jak najbardziej spoko tylko nie dla mnie. Spotkałam się też z dziewczynami równie rozpieszczonymi , które na każdy trening przychodzą w białych bryczesach i rajtoku, a do tego mają pretensje, że konia muszą wyczyścić bo się ubrudzą. Jak dla mnie bez sensu, ale za elegancją jestem całkowicie za. POZDRAWIAM
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
coste

Dołączył: 26 Kwi 2009
Posty: 27
Skąd: z Wrocławia
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Maj 08, 2009 16:46
|
  
|
|
Taa, niestety też się spotkałam z takimi przypadkami, jak napisała KaraPatus. Ja tam do stajni się jakoś specjalnie nie odstawiam, czarne bryczesy, czrne czapsy, czarny kask, białe (a właściwie już teraz brązowawe, bo mi się ich nie chce czyścić ) adidasy i wygodną koszulkę. Nie widzę sensu w strojeniu się, ale też nie trzeba wyglądać jak chłopwracający z pola
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
Liquay

Koniuszy
Dołączył: 27 Paź 2007
Posty: 408
Skąd: Miasto Doznań
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Maj 08, 2009 18:24
|
  
|
|
Hah, a ja... Z daleka pewnie jeszcze jakoś wyglądam, ale im bliżej, tym gorzej Sztybletów prawie w ogóle nie czyszczę, bryczesy są w stanie rozkładu - leje odpadają, są już częściowo poszyte, zasadniczo powinnam sprawić sobie nowe, kask też mam czymś ubrudzony - od leżenia w szafce albo na piasku, czapsy mają rozwalony zamek i też za czyste to nie są.
W dobrym stanie to zasadniczo mam tylko bluzkę
|
|
|
____________ "...włożę w ciebie potęgę i chwałę moich przyjaciół..."
www.tudorowie.fora.pl - Zapraszam!
|
|
|
|
 |
coste

Dołączył: 26 Kwi 2009
Posty: 27
Skąd: z Wrocławia
Status: Offline
|
Wysłany: Pon Cze 08, 2009 17:21
|
  
|
|
Hmm... Moim zdaniem strój jest rzeczą drugorzędną. Jasne, że człowiek chce się dobrze prezentować, "budzić respekt", bla, bla, bla... Ale ja osobiście jeżdżę dla konia i nie zastanawiam się, jak wyglądam w podczas jazdy. Z tego, co wiem, to koniowi jest raczej obojętnie, czy jestem na galowo, czy w powyciąganym T-shircie.
Na pierwszym miejscu koń, a na drugim sprzęt
Dlaej twierdzę, że jednak nie trzeba wyglądać jak chłop wracający z pola
|
|
|
____________ "Jak dotąd żadnemu źdźbłu trawy nie udało się uciec przed koniem."
Monty Roberts
Zapraszam na w y p i n a c z e.
|
|
|
|
 |
Nisabell

Stajenny
Dołączył: 28 Lis 2007
Posty: 341
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
Wysłany: Pon Cze 08, 2009 17:52
|
  
|
|
Ja tam lubię wyglądać jak człowiek Tym bardziej, że nie jest to jakiś ogormny wydatek. Przede wszytskim czystość, choć nie zawsze sie tak da, więc nie potepiam tych, którzy pracują cały dzień w stajni i nie mają np. czasu się przebrać.
Tym bardziej, że moje podkoszulki nie są stricte jeździeckie. Kupuję jakie mi się spodobają, często są kupowane w zwykłych sklepach
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
kbpp35

Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 23
Skąd: Gołdap / Warszawa
Status: Offline
|
Wysłany: Wto Cze 09, 2009 23:02
|
  
|
|
Modnie? Raczej nie ;] Ale poza małymi wyjątkami wygodnie... Z jeździectwem to tylko czapsy i kask mają coś wspólnego. Poza tym opinacze (dobrze już rozchodzone, choć zawsze na wysoki połysk, przynajmniej przed jazdą ), spodnie moro (swoje też już przeszły, ale nigdy szwy nie obtarły... no i mniejszych zabrudzeń tak nie widać), koszulka zielona lub czarna... Dość komicznie wyglądają spodnie obciśnięte na łydkach, a na udach dość obszerne... ale najważniejsze że wygodne
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
kolebka

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 27 Sie 2007
Posty: 167
Status: Offline
|
Wysłany: Sro Cze 10, 2009 19:53
|
  
|
|
Przed każdym treningiem czyszczę buty, ogólnie dbam o siebie i swój wygląd...
Bo prostu nie lubię być brudna Jeździectwo jest na tyle eleganckim sportem, że wstyd by mi było jeździć w ubłoconych butach...
Ma być czysto i schludnie, nie jeżdżę w rozwalonych rzeczach.
Bluzki kupuję w supermarketach, zwykłe bawełniane.
Zazwyczaj z rękawem, choć w wielkie upały ubieram te na ramiączkach. Staram się nie ubierać na jazdę bluzek z nadrukami, nie jeżdżę w podkoszulkach ani bluzach/kurtkach z kapturem
Ani w samych sztybletach ze skarpetkami, choćby nie wiem jak ciepło było.
Staram się mieć bluzkę bądź bryczesy pod kolor czapraka i owijek
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
oliwcia1

Adept Jeździecki
Dołączył: 26 Maj 2008
Ostrzeżeń: 3 Posty: 93
Skąd: Katowice Centrum
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Lip 03, 2009 19:28
|
  
|
|
Ja się modnie nie ubieram na konia
Koszulka t-shirt (bo długa a ja takie kocham), adidaski, spodnie dresowe bądź jeansy(wygodnie mi sie jeździ) i rękawiczki ;]
|
|
|
____________ www.dragcave.net/user/OliwCiaa klikaj na wszystkie jajka RAZ dziennie ;*
|
|
|
|
 |
sara9945


Jeździec
Dołączył: 13 Gru 2007
Ostrzeżeń: 2 Posty: 1152
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Lip 03, 2009 19:52
|
  
|
|
|
adidiasy nie sa odpowiednie podobnie jak dresy czy dzinsu ewentualnie moga byc leginsy a tutaj juz nie chodzi o mode a o bezpieczenstwo
|
|
|
____________ trening czyni mistrza:)
|
|
|
|
 |
oliwcia1

Adept Jeździecki
Dołączył: 26 Maj 2008
Ostrzeżeń: 3 Posty: 93
Skąd: Katowice Centrum
Status: Offline
|
|
|
|
 |
Liquay

Koniuszy
Dołączył: 27 Paź 2007
Posty: 408
Skąd: Miasto Doznań
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Lip 03, 2009 20:37
|
  
|
|
Ja na początku też jeździłam w dresach, więc nie też do końca nie wiem, dlaczego dresy nie... Natomiast adidasy są za szerokie, i w razie upadku noga mogłaby Ci utknąć w strzemieniu - chyba sama jesteś sobie w stanie wyobrazić, co mogłoby się wtedy stać... A jeansy - możesz sobie poobcierać nogi, poza tym wydaje mi się, że jest niewygodnie, a tak poza tym, mogą po prostu pójść szwy .
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
oliwcia1

Adept Jeździecki
Dołączył: 26 Maj 2008
Ostrzeżeń: 3 Posty: 93
Skąd: Katowice Centrum
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Lip 03, 2009 20:45
|
  
|
|
|
raz mi stare jeansy poszły jak wsiadałam na konia a ogólnie mi sie w nich wygodnie jeździ. Wyobrażam sobie co do adidasów. Ale akurat ja mam takie adasie które nie są szerokie . ;]
|
|
|
____________ www.dragcave.net/user/OliwCiaa klikaj na wszystkie jajka RAZ dziennie ;*
|
|
|
|
 |
NiT

Dołączył: 30 Lis 2008
Posty: 32
Status: Offline
|
Wysłany: Pią Lip 03, 2009 21:59
|
  
|
|
Modnie się nie ubieram ale schludnie Stawiam na wygodę ale też chcę wyglądać na koniu jak człowiek. Zazwyczaj to są szare bądź czarne bryczesy, czapsy, adidasy i wygodna bluzka no i oczywiście kask
A co do dresowych spodni jeździłam w takich na samym początku aż mnie obdarły do krwi i od tego czasu już jeżdżę w bryczesach.
|
|
|
|
|
|
|
|
 |