| Autor |
Wiadomość |
Irysek

Koniuszy
Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 515
Skąd: Zielona Góra / Wrocław
Status: Offline
|
Wysłany: Sro Mar 18, 2009 21:41
Irys SP
|

|
|
Z wielką dumą, pragnę Wam przedstawić mojego najukochańszego, najcudowniejszego i najśliczniejszego konia - Iryska
więc:
imię - Irys
maść - gniada
wzrost - ok. 152 cm
rasa - SP
płeć - wałach
wiek - około 13 lat
odmiany - mały wicherek na linii oczu
Poznałam Iryska w lipcu 2007 r. na obozie jeździeckim w Drzecinie / koło Słubic. Kiedyś był w treningu sportowym, chodził skoki P, później użytkowany był w rekreacji, następnie chodził w westernie. Jest to koń bardzo spokojny i przyjacielski, przychodzi z padoku na dźwięk swojego imienia. Poza tym, jest świetnie ujeżdżony, pod siodłem - pracowity i niezwykle opanowany. Nigdy nie odmówił mi skoku, nigdy nie bryknął, i się nie spłoszył. To strasznie inteligentne stworzenie Wręcz idealne, jak na mojego pierwszego końskiego towarzysza.Teraz ( tzn od jakiś 7 miesięcy ) nikt na nim nie jeździł. Kupiłam go, nawet na niego nie wsiadając. Wiem, że to troszkę dziwne, ale decyzja o kupnie pojawiła się dosłownie z godziny na godzinę. Właściciel chciał pilnie ' pozbyć się ' konia. Znajomi, którzy jeżdżą w tamtej stajni, i z którymi mam dobry kontakt, dali mi znać, i niewiele dni później Irych był mój
Właściciel ( a właściwie to już były ) był tak zainteresowany tym wszystkim, że powiedział mi przez telefon" zostawiam dokumenty i paszport w domu u p. Karola ( właściciela stajni w której stał koń i byłygo właściciela Iryska ), a pani niech zostawi tam pieniądze za konia i go sobie zabiera ". Dzisiaj koło 19 Misiek przyjechał do nowej stajni. Sama byłam tak bardzo przejęta tym faktem, że p. Karolowi ( patrz wyżej ) źle wytłumaczyłam jak ma do nas dojechać i trochę błądził. Jak tylko zobaczyłam z daleka duży samochód z przyczepką to wlazłam na środek ulicy i machałam z całych sił Kiedy Pan Karol dojeżdżał do stajni polną dróżną, to ja biegłam za koniowozem i krzyczałam coś do Iryska
Przyjechał. Mój wymarzony, wyczekiwany koń, którego pokochałam od chwili, kiedy na niego wsiadłam.
Przyjechał ten, któremu obiecałam spokojną starość i ogrom miłości.
Ten, który pomimo swoich lat, łykawości, trochę trzeszczących nóg, stał się moim największym końskim przyjacielem.
Wszedł na padok, jak gdyby znał to miejsce od lat. Porozglądał się wokół. I zaczął spokojnie skubać trawę. Puściliśmy go na padok sąsiadujący z padokiem Gryfa - jego nowego kumpla,9-letniego wałacha, arabokonika. Gryf był tak podjarany że nie mogliśmy nad nim zapanować Stawał dęba, brykał, parskał i kwiczał jak prosiak. Potrzymaliśmy je na padokach( oczywiście oddzielnych ) koło godzinki, a później zaprowadziliśmy Iryska do nowego boksu ( o dziwo wszedł bez mrugnięcia okiem ) i daliśmy pól miareczki owsa, wodę i duuużo sianka, które jadł z ogromnym apetytem
W tym czasie Gryf nie wytrzymał napięcia, i po zdjęciu pierwszej z trzech żerdzi, nawet nie pyta l o pozwolenie, z miejsca przeszkoczył resztę ogrodzenia i pogalopował do stajni. Fajne jest to, że mają boksy na przeciwko siebie, i że jak Irys jadł, to Gryf nie ruszył swojego, tylko był wpatrzony w niego jak w obraz dodam jeszcze, że Gryf, od 5 lat, stoi w stajni całkowicie sam, i jest wręcz zafascynowany nowym kumplem
Od Pana który konisko przywiózł dostaliśmy, paszport i podpisaną umowę ( w jednym egzemplarzu ) przez byłego właściciela, daliśmy p. Karolowi pieniążka i już. Temtem gości nawet nie chciał kopii umowy ani nic :I
Dziwne jest to, że Irys ma palenia na zadzie ( SP ), ale w paszporcie ma wpisane NN. Nie wiem, dlaczego tak jest, czy jego dokumenty gdzieś się zapodziały, czy co. Wiem też, że nie jest już najmłodszym koniem, ale kocham go bardzo i nawet, jeżeli jest starszy, niż mówił własciciel, to bardzo się cieszę, że go mam .
Przyjechał do mnie bardzo zaniedbany. Ma za długie kopyta, ogon do samiuteńkiej ziemi, duży obwisły brzuch, wystające żebra, i zero mięśni. Jutro wstawię zdjęcia, ale proszę, nie krzyczeć za jego wygląd na mnie, tylko na ludzi, którzy go doprowadzili do takiego stanu.
Bardzo się cieszę, że swoje ostatnie lata spędzi u mnie. Kocham go bardzo, i wiem, że będzie miał u mnie sielskie życie
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
Diament

Stajenny
Dołączył: 01 Sty 2008
Posty: 353
Status: Offline
|
Wysłany: Sro Mar 18, 2009 21:48
|
  
|
|
Ohh, na wstępie to gratulacje )
Bardzo się cieszę ze go kupiłaś
Wstawiaj szybciutko zdjęcia ) i życzę powodzenia na nowym Wspólnym etapie xD jak to zabrzmiało
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
Irysek

Koniuszy
Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 515
Skąd: Zielona Góra / Wrocław
Status: Offline
|
Wysłany: Sro Mar 18, 2009 22:55
|
  
|
|
dziękuję
zdjęcia będą jutro rano, bo dzisiaj jak Irys przyjechał, to już niestety zabyt ciemno było
ale ! jutro skoro świt pędzie do swojego Ukochanego
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
Dewonka

Koniuszy
Dołączył: 20 Maj 2006
Posty: 646
Status: Offline
|
Wysłany: Czw Mar 19, 2009 1:43
|
  
|
|
ooo.. piękna historia koniecznie zdjęcia
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
Irysek

Koniuszy
Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 515
Skąd: Zielona Góra / Wrocław
Status: Offline
|
Wysłany: Czw Mar 19, 2009 10:19
|
  
|
|
Dzisiaj już od 8 rano siedziałam w stajni
Kiedy przyszłam, okazało się, że właściciel Gryfa ( tego drugiego konia ) stwierdził, że konie są tak spokojne, że puści je razem. I mał co nie padłam ze zdziwienia.
Patrze, a Irys razem z Gryfem stoją w jednym boksie ( tyle, że one mają cały czas otwartą stajnie i wchodzą do boksu kiedy tylko chcą ) i jedzą siano i jednej kratki
Zawołałam Iryska przed stajnie, on wyszedł, a Gryf za nim. On poszedł na padok a Gryf za nim, on zaczął galopować, z Gryf za nim.
W życiu nie widziałam czegoś takiego ! Te konie zachowują się, jakby się znały od źrebaka, a nie od wczoraj. Absolutnie nie mają w stosunku do siebie agresjii, więcej, Gryf jest taki zakochany w moim Irysku, że najchętniej by go na rękach nosił Cos pieknego!A teraz foto obiecane
Mam nadzieje, że nie dostanie mi się za ilość zdjęć
wszak nie codziennie robi się sesyjkę swojemu pierwszemu konikowi
| Opis: |
|
| Rozmiar: |
90.78 KB |
| Wyświetleń: |
Plik ściągnięto 76 raz(y) |

|
| Opis: |
|
| Rozmiar: |
90.58 KB |
| Wyświetleń: |
Plik ściągnięto 74 raz(y) |

|
| Opis: |
|
| Rozmiar: |
214.58 KB |
| Wyświetleń: |
Plik ściągnięto 69 raz(y) |

|
| Opis: |
|
| Rozmiar: |
205.94 KB |
| Wyświetleń: |
Plik ściągnięto 73 raz(y) |

|
| Opis: |
|
| Rozmiar: |
193.15 KB |
| Wyświetleń: |
Plik ściągnięto 78 raz(y) |

|
| Opis: |
| moja kochana kupa nieszczęścia :)** |
|
| Rozmiar: |
172.25 KB |
| Wyświetleń: |
Plik ściągnięto 72 raz(y) |

|
| Opis: |
| " ciekawe czy Irys zostawił trochę owsa ... " |
|
| Rozmiar: |
58.12 KB |
| Wyświetleń: |
Plik ściągnięto 75 raz(y) |

|
| Opis: |
|
| Rozmiar: |
207.07 KB |
| Wyświetleń: |
Plik ściągnięto 75 raz(y) |

|
| Opis: |
|
| Rozmiar: |
180.09 KB |
| Wyświetleń: |
Plik ściągnięto 87 raz(y) |

|
| Opis: |
|
| Rozmiar: |
102.35 KB |
| Wyświetleń: |
Plik ściągnięto 85 raz(y) |

|
| Opis: |
|
| Rozmiar: |
165.42 KB |
| Wyświetleń: |
Plik ściągnięto 72 raz(y) |

|
| Opis: |
| Gryf i Irys - miłość kwitnie |
|
| Rozmiar: |
147.76 KB |
| Wyświetleń: |
Plik ściągnięto 84 raz(y) |

|
| Opis: |
|
| Rozmiar: |
90.98 KB |
| Wyświetleń: |
Plik ściągnięto 78 raz(y) |

|
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
Czos

Koniuszy
Dołączył: 06 Lis 2007
Posty: 572
Skąd: lubuskie
Status: Offline
|
Wysłany: Czw Mar 19, 2009 12:21
|
  
|
|
Ładny i ważne, że spokojny i przyjazny dla otoczenia. Czuje Twoją sympatię. Piękny ogon. Jak znalazł na zbilżjące się paskudy. Będzie miał się czym oganiać. Pozdrawiam
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
styska00

Koniuszy
Dołączył: 18 Wrz 2008
Posty: 577
Skąd: Ełk
Status: Offline
|
Wysłany: Czw Mar 19, 2009 13:09
|
  
|
|
kurcze nawet niemoge osbie wyobrazic jak musisz byc szczesliwa, gdy dowiaudjesz sie ze Twoj ukochany kon moze byc Twoj! baa - on jest juz Twoj
co za ogooon !
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
Irysek

Koniuszy
Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 515
Skąd: Zielona Góra / Wrocław
Status: Offline
|
Wysłany: Czw Mar 19, 2009 22:01
|
  
|
|
oj jestem szczęśliwa, i to bardzo
jutro weźmiemy go na spacerek po okolicy, żeby się chłopak przyzwyczaił
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
Irysek

Koniuszy
Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 515
Skąd: Zielona Góra / Wrocław
Status: Offline
|
|
|
|
 |
Irysek

Koniuszy
Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 515
Skąd: Zielona Góra / Wrocław
Status: Offline
|
Wysłany: Pon Mar 23, 2009 21:39
|
  
|
|
Widze, że mój Irysek już się Wam znudził!
całe szczęście, że czuwam, i że mogę Was pozamęczać opowieściami o moim Gniadym.
Więc, Irysek jest już u mnie prawie tydzień. Czuje się świetnie, od razu się zadomowił i polubił ze swoim stajennym kolegom.
ma apetyt, baaardzo dużo pije, ciągle jest brudny i uwielbia się tarzać ! ( może dlatego, że w poprzedniej stajni głównie stał w boksie, albo na " padoku "6x6 metra w błocie, z 5 innych koni i do tego w łykawce) a wczoraj to przeszedł samego siebie i nasrał sobie do wiadra z wodą
Wogóle jest bardzo dziwnym konie. Nienawidzi stania na uwiązie. Szarpie się wtedy, bardzo denerwuje i próbuje kopać niewidzialnych ludzi. Czyszczenie narazie odbywa się tylko u niego w boksie. Wtedy zmienia się nie do poznania i może z nim wszystko zrobić. Wogóle jest bardzo charakternym koniem. Ale przy tym bardzo miłym. Ma ciągle postawione uszka i miły wyraz twarzy
Nie gryzie, nie kopie( oprocz stania na uwiązie ), jest ogólnie baardzo kochany.
Jak przystało na byłego konia sportowego, któremu za szybko poprowadzono karierę, ma lekko trzeszczące stawy. W przyszłym tygodnu będzie wet i ustalimy, czy można mu podawać cortaflex, czy też nie. Jest mi przykro z powodu jego łykawości. Wiem, że czasami go boli brzuszek, ale staram się robić wszystko, żeby ten ból był mniejszy. Całe dnie spędza na padoku, ale ma otwartą stajnie i jak chce sobie skubnąć sianka to może to zrobić kiedy chce Dostaje mało owsa, ale dużo warzyw, oczywiście zero chleba i zero cukru. Tylko marchew, buraki, i jabłuszka.
Mam nadzieje, że jest mu u mnie dobrze.
niedługo przyjdzie nowe wędzidełko i jak tylko poprawi się pogoda to zaczniemy na serio pracę na lonzy.
Moze dodam trszku nowych zdjęć
| Opis: |
| tutajw drugi dzień pobytu. |
|
| Rozmiar: |
134.49 KB |
| Wyświetleń: |
Plik ściągnięto 89 raz(y) |

|
| Opis: |
| tutaj złapany na łykaniu :( |
|
| Rozmiar: |
69.27 KB |
| Wyświetleń: |
Plik ściągnięto 77 raz(y) |

|
| Opis: |
|
| Rozmiar: |
219.24 KB |
| Wyświetleń: |
Plik ściągnięto 70 raz(y) |

|
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
Figaro_16


Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2 Posty: 1967
Skąd: Pustynia Błędowska
Status: Offline
|
Wysłany: Pon Mar 23, 2009 21:55
|
  
|
|
"Jest mi przykro z powodu jego łykawości. Wiem, że czasami go boli brzuszek, ale staram się robić wszystko, żeby ten ból był mniejszy. "
Tzn. co robisz?
|
|
|
____________ "Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
|
|
|
|
 |
Irysek

Koniuszy
Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 515
Skąd: Zielona Góra / Wrocław
Status: Offline
|
Wysłany: Wto Mar 24, 2009 10:58
|
  
|
|
minimum owsa, i w dodatku moczony, dużo siana, buraki, jabłka, kreda pastewna, śruta kukurydziana, wysłodki buraczane, podawanie posiłków często, a mało, absolutnie nie dostaje chleba i cukru, mesz, a ostatnio dostał ranigast
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
horseswhisperer

Stajenny
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 257
Skąd: Łódź
Status: Offline
|
Wysłany: Wto Mar 24, 2009 11:41
|
  
|
|
Słodziutki jest : ) Są przecież cukierki Irysy
Cieszę się, że Ci się udało, bo ja mojej miłości obozowej nigdy nie kupię.
Gryf też jest śliczny, ma ładną maść.
|
|
|
____________ Miłość kpi sobie z rozsądku. I w tym jej urok i piękno.
A. Sapkowski
|
|
|
|
 |
faith

Stajenny
Dołączył: 18 Gru 2008
Posty: 391
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
Wysłany: Wto Mar 24, 2009 12:08
|
  
|
|
No to widze, ze tez czeka was jeszcze dzo pracy i jeszcze wiecej milosci;)
pozdrawiam i zycze powodzenia:)))
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
Figaro_16


Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2 Posty: 1967
Skąd: Pustynia Błędowska
Status: Offline
|
Wysłany: Wto Mar 24, 2009 15:11
|
  
|
|
|
absolutnie nie dostaje chleba i cukru - czemu?
|
|
|
____________ "Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
|
|
|
|
 |