Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Czerwiec 2019

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1138 Opinie: 3




Warning: htmlspecialchars(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/modules/Forums/attach_mod/displaying.php on line 705

Warning: htmlspecialchars(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/modules/Forums/attach_mod/displaying.php on line 705

Warning: htmlspecialchars(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/modules/Forums/attach_mod/displaying.php on line 705

Warning: htmlspecialchars(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/modules/Forums/attach_mod/displaying.php on line 705


» Forum koniarzy » Nasze konie i my » Ja i Batiarka


Napisz nowy temat
NEti Ja i Batiarka » Pon Paź 12, 2009 22:38   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

NEti


Stajenny
Dołączył: 03 Cze 2009
Posty: 312
Skąd: Szczecin

Status: Offline

hej wszystkim... Bardzo wesoły

Batiarka ma 7 lat. Wzięłam ją jak miała niecałe 4 lata. Czyli już 3 lata jesteśmy razem... Bardzo wesoły

Pierwszy rok wzięłam ją w dzierżawę. Na umowie miałam, że musimy wystartować w skokach. Miałam pierwszeństwo pierwokupu. W rok zbierałam pieniądze. Od dwóch lat jest Moja Bardzo wesoły

Na początku skakałyśmy przez ponad rok. Treningi były systematyczne. Startowałyśmy na zawodach klasy LL. Nie ukrywam jest bardzo do przodu. Nie było łatwo ale za to fajnie. Niestety po 1,5 roku zaczęły się problemy z torebkami stawowymi. Woreczek stawowy się rozciągnął, a w środku zebrał się płyn. Na początku nie zareagowałam bo podobno tak wyglądają opoje. Ale nie schodziły. Jak wezwałam weterynarza powiedział, żebym się nie przejmowała. To schodzi. Ale nie zeszło i do tej pory to ma. Na początku były tylko na tyłach. Teraz pojawiły się również na przodach. Rok temu wezwałam specjalistę od nóg. Bardzo dobrego. Nie dawał mi pewności. Zrobiliśmy punkcję. I dał środki ściągające do zewnętrznego użytku i środki przeciwzapalne. Nie pomogło. Pogorszyło się. Teraz już nie ufam tak weterynarzom. Każdy mówi co innego, a paru było. Jedni, że to wada urody, inni że to nic nie znaczy, inny że doprowadzi to do kulawizny ale pomóc nie umie. Zawsze musimy jeździć w owijkach albo ochraniaczach, które będą trzymały woreczki stawowe aby się nie rozciągnęły bardziej. Nie boli ją to. Nic na razie nie pokazuje. Ale co dzień na to patrzę i nic nie mogę poradzić aby stan ten się poprawił. Dbam. Masuję. Chłodzę. W lato jest najlepiej bo można używać wody do masaży i schłodzenia. Teraz pozostają tylko wcierki i żele, ale też nie chcę jej za bardzo uwrażliwiać to stosuję je tylko po cięższych treningach. Od 2 lat jeździmy dlatego ujeżdżenie. Przez ponad rok nie skakałyśmy. Trzy miesiące temu skoczyłyśmy coś dla zabawy. Bo samo ujeżdżenie bywa nudne. Chodź teraz ujeżdżenie zrobiło się bardziej ciekawe niż na początku Bardzo wesoły Od miesiąca skaczemy raz w tygodniu dla zabawy, nic dużego i nie za dużo... tak normalnie bym powiedziała. Chodź możliwości ma duże. Raz skacze luzem coś w korytarzu na wyprostowaniu oczywiście pod okiem Trenerki i w następnym tygodniu my razem. Trochę nam to pomaga z galopami w ujeżdżeniu. Bardziej zad umie podstawić. A poza tym cieszy się tym. No to się rozpisałam Pokazuje język jak ktoś słyszał o takim przypadku z nogami to była bym wdzięczna o jakieś informacje, opinie na ten temat...


A oto my:


» P5220001.JPG

  • Opis:
  • Rozmiar: 63.62
    • P5220001.JPG

» P4020005.JPG

  • Opis:
  • Rozmiar: 70.85
    • P4020005.JPG

» DSC02318.JPG

  • Opis:
  • Rozmiar: 50.35
    • DSC02318.JPG

» P5090115.JPG

  • Opis:
  • Rozmiar: 54.22
    • P5090115.JPG

Post » Wysłany: Pon Paź 12, 2009 22:38 Zobacz profil autora PW
_Gaga » Wto Paź 13, 2009 7:49   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

_Gaga

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 1385


Status: Offline

NETi kogo brałaś do Batiarki? Jedna wizyta weta to chyba trochę mało - szczególnie jeśli się nie poprawia... :-/ Rodzice Bati nie mieli problemów z nogami, zatem problem nie ma chyba podłoża genetycznego, a bardziej treningowy...
Post » Wysłany: Wto Paź 13, 2009 7:49 Zobacz profil autora PW
Faza1 » Wto Paź 13, 2009 8:50   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Faza1

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 09 Paź 2008
Posty: 889
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Gaga przecież dziewczyna napisła ,że było kilku wetów i ,że nie ufa już wetom bo kazdy plecie co innego.Neti nie znam dobrych wetó z Waszych okolic ,ale mogę Ci podac tel do wspaniałego ortopedy "konskiego" w Warszawie. Konik piękny i szkoda go, trzeba spróbowac mu pomóc, bardzo ładnie wyglądacie razem.
Post » Wysłany: Wto Paź 13, 2009 8:50 Zobacz profil autora PW
_Gaga » Wto Paź 13, 2009 10:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

_Gaga

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 1385


Status: Offline

Fazo tyle, że NETi jest "od nas" znaczy z okolic Szczecina, a Batiarkę znam, bo to koń w rodzinnej hodowli... dlatego pytam - może coś / kogoś doradzę... Zwłaszcza, że naszych wetów i "wetów" znam dobrze z tzw "wieloletniej koniopsji" Puszcza oko
Post » Wysłany: Wto Paź 13, 2009 10:40 Zobacz profil autora PW
NEti » Wto Paź 13, 2009 10:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

NEti


Stajenny
Dołączył: 03 Cze 2009
Posty: 312
Skąd: Szczecin

Status: Offline

do Faza1:

Dzięki :*


Chyba niektórzy nie doczytują :p

do _Gaga:

Jak chodzi o rodziców to Lando jest za daleko, żeby jechać zobaczyć go. A do Brytanii chcę jechać. Ale jak na razie żaden weterynarz mi nie mówił że to może być genetyczne. Ale podobno są takie problemy jak koń kiedyś był karmiony jęczmieniem. Potem z nogami są problemy.
Post » Wysłany: Wto Paź 13, 2009 10:41 Zobacz profil autora PW
_Gaga » Wto Paź 13, 2009 10:50   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

_Gaga

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 1385


Status: Offline

W Drawsku konie karmione sa przede wszystkim owsem , gorzej przyswajające paszę dostają pszenicę / otreby
Nie zgodzę się co do jęczmienia, bo w wielu krajach to podstawowa pasza koni
Lando znam - stoi w Janoszycach. Ostatnio widziałam go bodaj rok temu. Stawy czyste.

Tańka miała zawsze słabsze nogi ze skłonnością do powysiłkowych opojów, ale nigdy nie były to trwałe sprawy - najczęściej w zaawansowanej ciąży, lub przy dłuższej pracy bez chłodzenia miała gorsze nogi. Czasami przy postojach w stajni. Po wypuszczeniu na pastwiska problem natychmiast znikał.

Adres postoju Tańki moge podać na pw - jeśli chcesz (nie stoi w macierzystej stajni Batiarki).

Co do moich pytań dotyczących wetów - chciałam po prostu doradzić. Konie i własną stajnię mam od lat i trochę już ich przerobiłam w swojej praktyce... A konie z rodzinnej hodowli są mi zawsze szczególnie drogie, zwłaszcza, że wiele z nich jeździłam...
Post » Wysłany: Wto Paź 13, 2009 10:50 Zobacz profil autora PW
_Gaga » Wto Paź 13, 2009 10:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

_Gaga

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 1385


Status: Offline

Przepraszam Tańka = Brytania

Uzupełnię jeszcze temat samych opojów. Rozciągnięcie torebek stawowych następuje na skutek nieprawidłowego użytkowania konia i/lub na skutek źle zbilansowanej diety (za dużo białka). Inną sprawą jest zaburzona gospodarka wodna pod wpływem hormonów. Bez względu an przyczynę teraz to jak to się mówi najprawdopodobniej "po zajączkach" i jedynym sposobem na uniknięcie opuchlizny stawów pęcinowych (bo rozumiem, że tej okolicy dotyczą opoje?) to co najmniej 15 - 20 min stępa przed i równie dużo po treningach. Do tego dużo ruchu na wybiegach. I odpowiednia, niskobiałkowa dieta. Tylko i aż tyle można zrobić w momencie, kiedy torebki już rozciągnięte. Można też stosować co jakiś czas kuracje wzmacniające stawy (tu polecam preparaty firmy Orling: www.orling.pl).
Post » Wysłany: Wto Paź 13, 2009 10:51 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Wto Paź 13, 2009 11:04   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 2
Posty: 4121
Skąd: Kamionki k.Poznania/Wrocław

Status: Offline

a może skoro klacz ma takie problemy z nogami powinno się zaprzestać treningów aż do całkowitego wyleczenia nóg. Jeżeli będziesz je wciąż przesilała skokami "dla zabawy" problem nigdy się nie skończy a wręcz pogorszy. Mam dziewczynę w stajni która dla zdrowia swojego przyjaciela zrezygnowała z jazd na nim na ok. 2 lata. Powoli się poprawia wreszcie znalazła odpowiedniego wet, i konio chodzi z dnia na dzień coraz lepiej. Więc uważam że jeżeli chcesz mieć przyjaciela a nie kalekę na długie lata to radziłabym poczekać z jakimikolwiek treningami.
Post » Wysłany: Wto Paź 13, 2009 11:04 Zobacz profil autora PW
_Gaga » Wto Paź 13, 2009 11:29   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

_Gaga

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 1385


Status: Offline

Fakt, sama odstawiłam jednego z koni od pracy z powodów zdrowotnych - wstępnie na pół roku... Czasami warto dać koniowi czas na wyleczenie, niż "dla zabawy" pogorszyć jego stan...
Post » Wysłany: Wto Paź 13, 2009 11:29 Zobacz profil autora PW
Faza1 » Wto Paź 13, 2009 14:02   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Faza1

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 09 Paź 2008
Posty: 889
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Chesnut_Stalion napisał(a):
a może skoro klacz ma takie problemy z nogami powinno się zaprzestać treningów aż do całkowitego wyleczenia nóg. Jeżeli będziesz je wciąż przesilała skokami "dla zabawy" problem nigdy się nie skończy a wręcz pogorszy. Mam dziewczynę w stajni która dla zdrowia swojego przyjaciela zrezygnowała z jazd na nim na ok. 2 lata. Powoli się poprawia wreszcie znalazła odpowiedniego wet, i konio chodzi z dnia na dzień coraz lepiej. Więc uważam że jeżeli chcesz mieć przyjaciela a nie kalekę na długie lata to radziłabym poczekać z jakimikolwiek treningami.


w 100% popieram.
Problem nóg i choroby nóg koni jest mi bardzo znany.Zaniedbanie tego lub złe leczenie a nie daj Boże eksploatowanie konia z chorymi nogami może naprawdę zle się skonczyc.
Przykładem niech będzie moja Sonia, kon chory a pomimo tego przez lata wiecznie użytkowany , dzis kaleka ,moja kochana kosiareczka.
Daj zatem odpocząc konikowi i daj mu najlepszego ortopedę konskiego.
Post » Wysłany: Wto Paź 13, 2009 14:02 Zobacz profil autora PW
NEti » Wto Paź 13, 2009 17:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

NEti


Stajenny
Dołączył: 03 Cze 2009
Posty: 312
Skąd: Szczecin

Status: Offline

_Gaga napisał(a):
Fazo tyle, że NETi jest "od nas" znaczy z okolic Szczecina, a Batiarkę znam, bo to koń w rodzinnej hodowli... dlatego pytam - może coś / kogoś doradzę... Zwłaszcza, że naszych wetów i "wetów" znam dobrze z tzw "wieloletniej koniopsji" Puszcza oko


P. Robert Gilewicz, który jest jej hodowcą, powiedział nam (czyli mi i mojej Trenerce) przy zakupie, że była karmiona jęczmieniem jak była mała.

W tym momencie korzystam z usług P. Złoto i jestem zadowolona. Jest lepiej niż było.

Możliwe też, że problemy z torebkami stawowymi zaczęły się od tego, że miała za dużo owsa podawanego.

Pozdrawiam
Post » Wysłany: Wto Paź 13, 2009 17:25 Zobacz profil autora PW
NEti » Wto Paź 13, 2009 17:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

NEti


Stajenny
Dołączył: 03 Cze 2009
Posty: 312
Skąd: Szczecin

Status: Offline

_Gaga napisał(a):
W Drawsku konie karmione sa przede wszystkim owsem , gorzej przyswajające paszę dostają pszenicę / otreby
Nie zgodzę się co do jęczmienia, bo w wielu krajach to podstawowa pasza koni
Lando znam - stoi w Janoszycach. Ostatnio widziałam go bodaj rok temu. Stawy czyste.

Tańka miała zawsze słabsze nogi ze skłonnością do powysiłkowych opojów, ale nigdy nie były to trwałe sprawy - najczęściej w zaawansowanej ciąży, lub przy dłuższej pracy bez chłodzenia miała gorsze nogi. Czasami przy postojach w stajni. Po wypuszczeniu na pastwiska problem natychmiast znikał.

Adres postoju Tańki moge podać na pw - jeśli chcesz (nie stoi w macierzystej stajni Batiarki).

Co do moich pytań dotyczących wetów - chciałam po prostu doradzić. Konie i własną stajnię mam od lat i trochę już ich przerobiłam w swojej praktyce... A konie z rodzinnej hodowli są mi zawsze szczególnie drogie, zwłaszcza, że wiele z nich jeździłam...





Jak chodzi o padok to każdy koń ma u nas swój. Jest codziennie na nim od 9 rano do 17 teraz w lato do 19,30...

Miło, że piszesz i się zainteresowałaś Bardzo wesoły bardzo mi zależy na Batiarce i dbam o nią bardzo. Oczywiście zgadzam się z tym, że warto korzystać z rad ludzi, którzy mają wieloletnie doświadczenie. Jakiego weterynarza polecasz?...
Post » Wysłany: Wto Paź 13, 2009 17:31 Zobacz profil autora PW
NEti » Wto Paź 13, 2009 17:38   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

NEti


Stajenny
Dołączył: 03 Cze 2009
Posty: 312
Skąd: Szczecin

Status: Offline

_Gaga napisał(a):
Przepraszam Tańka = Brytania

Uzupełnię jeszcze temat samych opojów. Rozciągnięcie torebek stawowych następuje na skutek nieprawidłowego użytkowania konia i/lub na skutek źle zbilansowanej diety (za dużo białka). Inną sprawą jest zaburzona gospodarka wodna pod wpływem hormonów. Bez względu an przyczynę teraz to jak to się mówi najprawdopodobniej "po zajączkach" i jedynym sposobem na uniknięcie opuchlizny stawów pęcinowych (bo rozumiem, że tej okolicy dotyczą opoje?) to co najmniej 15 - 20 min stępa przed i równie dużo po treningach. Do tego dużo ruchu na wybiegach. I odpowiednia, niskobiałkowa dieta. Tylko i aż tyle można zrobić w momencie, kiedy torebki już rozciągnięte. Można też stosować co jakiś czas kuracje wzmacniające stawy (tu polecam preparaty firmy Orling: www.orling.pl).





Tak możliwe, że powodem tego było zbyt dużo owsa. Kiedyś dostawała aż 6kg. Ale nie miałam żadnego doświadczenia w tej dziedzinie. Potem zeszła na 4,5kg, teraz już od roku dostaje 3 kg i stan się poprawia Bardzo wesoły To była dobra decyzja. Ale szkoda, że tak późna...
Tak dotyczy to okolic stawów pęcinowych.
Pod względem rozprężenia jestem jedną a bardziej przewrażliwionych osób. Przed treningiem ma 15min stępa i po treningu 20min stępa w lesie. Bardzo wesoły

Jak chodzi o preparaty wzmacniające stawy to weterynarze mówią,że to teraz nic dobrego nie zdziała. Najważniejszy jest ruch. Coś co będzie trzymać woreczki stawowe czyli owijki polarowe, elastyczne oraz ochraniacze na każdej jeździe. Oraz padok.
Post » Wysłany: Wto Paź 13, 2009 17:38 Zobacz profil autora PW
NEti » Wto Paź 13, 2009 17:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

NEti


Stajenny
Dołączył: 03 Cze 2009
Posty: 312
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Chesnut_Stalion napisał(a):
a może skoro klacz ma takie problemy z nogami powinno się zaprzestać treningów aż do całkowitego wyleczenia nóg. Jeżeli będziesz je wciąż przesilała skokami "dla zabawy" problem nigdy się nie skończy a wręcz pogorszy. Mam dziewczynę w stajni która dla zdrowia swojego przyjaciela zrezygnowała z jazd na nim na ok. 2 lata. Powoli się poprawia wreszcie znalazła odpowiedniego wet, i konio chodzi z dnia na dzień coraz lepiej. Więc uważam że jeżeli chcesz mieć przyjaciela a nie kalekę na długie lata to radziłabym poczekać z jakimikolwiek treningami.




Mam stały kontakt z weterynarzami. Jak miała robioną punkcję to 2 tygodnie nie mogła chodzić. tylko na padok. Potem codziennie chodziłyśmy na spacery z ziemi od 10min. Codziennie po 10min miałyśmy więcej chodzić w owijkach. Aż doszło do godziny i tak przez następne 2 tygodnie. W tym czasie miała stosowane maści zciągające. Codziennie masaż pod wodą. Potem na chwilę miałam wsiąść i stopniowo normalnie jeździć lekko. Na początku było troszkę lepiej ale mało. potem wróciło do stanu pierwotnego.
Po konsultacjach kazał ją jeździć. Powiedział, że to z czasem może samo zejść, po woli oczywiście, jak będę dbała.

Dla mnie najważniejsze jest zdrowie konia. Sama nie podejmuję żadnych decyzji. Zawsze są konsultacje z weterynarzem.
Nie chcę jej teraz jak to dużo osób w Polsce niestety robi wyeksploatować a potem co... nic... oddać do rekreacji. Chcę mieć ją do końca życia. I to zdrową. Wiele nocy miałam zarwanych. Wiele razy musiałam w ciągu jednego dnia być, jak kazał weterynarz z tymi środkami ściągającymi na przykład. Dużo przeżywałam i płakałam...

jak chodzi "dla zabawy" złego terminu użyłam. Są to ćwiczenia na podstawienie zadu i to pojedyncza mała przeszkoda albo dwie. Zawsze skakanie pod okiem Trenerki. A dla zabawy chodzi mi o że sprawia to jej przyjemność. Nic nie robię jak chodzi o trenerki z mojego widzi misi... Nie przetrenowuję jej. Dlatego jeździmy już tak długo tylko ujeżdżenie. I jest lepiej...
Post » Wysłany: Wto Paź 13, 2009 17:54 Zobacz profil autora PW
Koniarka28 » Wto Paź 13, 2009 17:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Koniarka28


Koniuszy
Dołączył: 09 Lut 2008
Ostrzeżeń: 2
Posty: 504


Status: Offline


Śliczna klaczka Bardzo wesoły
To dobrze ,że sprawia ci dużo radości opiekowanie się nią Bardzo wesoły
Życzę sukcesów Bardzo wesoły

Poklep ją odemniei życz szypkiego powrotu do pełni zdrowia Bardzo wesoły
"Nie kucaj w ostrogach !!! "
WKJ Warszawa - I Love :]
Jak ktoś jest w WKJcie pisać !!! XD
Post » Wysłany: Wto Paź 13, 2009 17:56 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Nasze konie i my » Ja i Batiarka
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 60 angelhorse 103575 Pią Mar 08, 2019 3:25
20190308yuanyuan Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 48 Zuzupower 92238 Wto Sie 08, 2017 20:11
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1445 Marzenieokucyku 334084 Pią Sty 04, 2013 0:23
Sandra Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 39 Chestnut_Stalion 80416 Sro Cze 06, 2012 17:07
Konia Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 57288 Pon Sie 04, 2008 21:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum