Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Wrzesień 2020

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1443 Opinie: 3




Warning: htmlspecialchars(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/modules/Forums/viewtopic.php on line 689

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: htmlspecialchars(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/modules/Forums/attach_mod/displaying.php on line 705

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092


» Forum koniarzy » Pogaduszki » Szkolenia i pieniądze a miłość do koni


Napisz nowy temat
xPatryk Szkolenia i pieniądze a miłość do koni » Czw Sty 31, 2013 22:07   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

xPatryk


Redakcja
Dołączył: 12 Gru 2003
Pochwał: 4
Posty: 2917
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Wszem znany tutaj Tadeo sprowokował mnie do pewnej refleksji...

Fakt, rzadko ostatnio uczestniczę w dyskusjach na forum. Rzadko też wdaję się w polemikę na różne tematy, stosując zasadę „świętego spokoju”. Zwłaszcza, że ostatnio bywam dość zajęty innymi tematami.
Z jeździectwem związany jestem od przeszło 17 lat. Przynajmniej jeśli dobrze pamiętam, wtedy pierwszy raz zacząłem uczęszczać do szkółki.

Prawie 10 lat temu założyłem ten portal. Wtedy też kupiłem swojego konia (historia opisywana w kilku miejscach). Przez ten czas dostałem od organizatorów mnóstwo propozycji udziału w różnych szkoleniach, klinikach, etc. często za darmo, byle coś dobrego napisać. Często proponowano abym przyjechał z koniem. Na kilku byłem z czystej ciekawości, konia nigdy nie ciągnąłem. Nie lubi podróży.


Ze sportu zrezygnowałem wkrótce po tym, jak zacząłem startować. Jeżdżę od lat rekreacyjnie. Głównie na spacery w malownicze tereny. Jowisz stoi cały dzień na dość dużym pastwisku, na którym rosną jabłonie i o dziwo – całkiem bujna trawa. Z 3 klaczami. Wydaje się szczęśliwy. Jest buntowniczy, czasem potrafi się postawić. Nigdy nie próbowałem z tym walczyć.

Mógłbym jeździć na szkolenia, za darmo i za pieniądze - te nie są żadną przeszkodą. Ale nie robię tego, gdyż w mojej „relacji” z końmi podstawowa wiedza którą posiadam zdaje się być wystarczająca.
Takich ludzi jak ja jest tu dużo więcej. Czy więc żaden z nas nie jest prawdziwym miłośnikiem koni?
Post » Wysłany: Czw Sty 31, 2013 22:07 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype
kajpoucha » Czw Sty 31, 2013 22:12   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kajpoucha

Luzak

Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3254
Skąd: Tfu, Warszawa

Status: Offline

Ale właściwie, dlaczego?
Jeśli ktoś nie ma potrzeby szkolić i się rozwijać to może całe życie traktować konie jako odskocznię od życia codziennego, formę relaksu i sposób na miłe spędzanie czasu. To chyba nie jest złe, lepiej tak, niż stawiać sobie zbyt duże wymagania nieadekwatne do możliwości. Bo każdy ma jakieś granice, chociażby fizyczne.
Jeździectwo ma wiele odsłon... Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Czw Sty 31, 2013 22:12 Zobacz profil autora PW
kajpoucha » Czw Sty 31, 2013 22:26   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kajpoucha

Luzak

Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3254
Skąd: Tfu, Warszawa

Status: Offline

Cytat
Mógłbym jeździć na szkolenia, za darmo i za pieniądze - te nie są żadną przeszkodą. Ale nie robię tego, gdyż w mojej „relacji” z końmi podstawowa wiedza którą posiadam zdaje się być wystarczająca.


A widzisz, u mnie jest wprost przeciwnie. Nigdy nie mam pieniędzy a zawsze staram się gdzieś zakręcić. Nawet jako obserwator i pod warunkiem że będę od rana do wieczora latać z kupozbierakiem po hali.
I tak cieszę się jak mała dziewczynka, bo z pustymi kieszeniami niewiele bym zdziałała.
Kwestia priorytetów i świadomej decyzji, oraz tego, co nam autentycznie odpowiada.
Post » Wysłany: Czw Sty 31, 2013 22:26 Zobacz profil autora PW
koniarka16 » Czw Sty 31, 2013 22:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

koniarka16

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 01 Cze 2006
Pochwał: 1
Posty: 2057
Skąd: Pszczyna

Status: Offline

Ja zgodzę się z tym co napisała kajpoucha. Dla wielu, jeździectwo to odskocznia od codziennego życia, hobby, pasja. Taka osoba lubi spędzać czas w stajni, przy czyszczeniu, wspólnych przejażdżkach w teren, podczas amatorskich zawodów dla przyjemności i samej zabawy. Nie każdego stać a i nie każdy ma potrzebę doszkalania się u profesjonalistów.
Fakt faktem, są tacy, którzy pasjonują się np. naturalem i w tym kierunku dążą. Są tacy, którzy w ujeżdżeniu czują się najlepiej i pod tym względem się szkolą, czy też skoczkowie, którzy stawiają na najwyższe przeszkody.
Ale jest dużo pasjonatów jeździectwa, które mają swoje pociechy dla własnej przyjemności.
Niejednych nie stać na jeżdżenie na szkolenia, targanie koni tam itp.
Jak dla mnie najważniejsze we wszystkim jest, by mieć na uwadze dobro konia i to jest podstawa wszystkiego. Co z tego, że niektórzy mogą się wozić na szkolenia, otrzymywać dyplomy za uczestnictwo itd, skoro mogą nie szanować w tym wszystkim koni?
Z własnych obserwacji i doświadczenia zauważyłam, że więcej osób, które konie posiadają dla przyjemności, stawia dobro konia na pierwszym miejscu. Ci, którzy nastawiają się na wyniki, najczęściej konie traktują przedmiotowo. Nie mówię, że w każdym wypadku tak jest, ale na pewno w większości, które znam...
Ja nie jeżdżę po szkoleniach, raz, że nie mam na to pieniędzy, a dwa, że nie mam na to czasu. Ale konie są dla mnie najważniejsze i to na ICH dobrze mi najbardziej zależy.
W moim przekonaniu prawdziwym miłośnikiem koni jest osoba, dla której dobro konia jest ważniejsze niż cokolwiek innego. Nie wiedza, nie osiągnięcia, nie ranga. Ale właśnie dobro konia.
Post » Wysłany: Czw Sty 31, 2013 22:44 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
Dreamer113 » Czw Sty 31, 2013 23:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dreamer113


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 02 Lis 2011
Posty: 191


Status: Offline

Dla mnie to samo, dobro konia jest najważniejsze. Jeżeli chcemy się rozwijać, to super, jeżeli mamy na to możliwości, to jeszcze lepiej. Ja będąc niepełnoletnia i mając rodziców, którzy łaskawie zawiozą mnie w sobotę do stajni nie mam możliwości być na szkoleniach. A chciałabym. Staram się dowiadywać czegoś w stajni, przekopuję fora, czytam książki. Na więcej na razie sobie nie mogę pozwolić. Ogólnie wystarczy mi to, że mogę przebywać z końmi. Naprawdę, wystarczy mi to do radości jak nic innego. Od dziecka mówiłam, że chcę mieć konia, chcę i koniec. Nikt nawet nie ma pojęcia, skąd mi się to wzięło. Niestety dopiero od niedawna mogę w ogóle z nimi przebywać. Cóż, lepiej późno niż wcale.
Chciałabym również zauważyć, co może innym umknęło, że Tadeo pisał jedynie o jeździe. Nic nie wspominał na temat koni jako takich. Fakt, że nie bywał w innych tematach, nie mam zamiaru sądzić czy coś. Jeżeli jest swoim zdaniem takim pasjonatem, to proszę bardzo, ale to nie znaczy, że nie ma innych rodzajów pasjonatów, że się tak wyrażę.
Post » Wysłany: Czw Sty 31, 2013 23:06 Zobacz profil autora PW
Konia » Pią Lut 01, 2013 10:42   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 1288
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

Zgodzę się z wami wszystkimi Uśmiechnięty
Dla mnie pasjonat koni wcale nie musi jeździć konno Uśmiechnięty Przeciwnie, ja podziwiam takich ludzi, którzy mają konie dla samego faktu ich posiadania i nawet nie kusi ich by ładować się im na grzbiet. Śmiem twierdzić, że takie konie są o wiele szczęśliwsze niż te, które mają właścicieli jeżdżących na różne szkolenia i ciągle się dokształcających Puszcza oko
Bardzo często bywa też tak, że ludzkie ambicje przesłaniają i spychają na plan dalszy dobro konia. Niestety jest tutaj cienka granica.
To, że ktoś nie jeździ na szkolenia i nie doskonali ciągle swoich umiejętności jeździeckich nie oznacza, że krzywdzi swojego konia. Jeśli traktuje się konia z szacunkiem i ma się dobre podstawy jeździeckie to można tworzyć z koniem równie dobry i zgrany duet.
Post » Wysłany: Pią Lut 01, 2013 10:42 Zobacz profil autora PW
Telimenka » Pią Lut 01, 2013 10:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Telimenka


Stajenny
Dołączył: 26 Lip 2011
Posty: 283


Status: Offline

Ja popieram. Różne są rodzaje miłości. To tak jakby narzucać wzór miłości między ludźmi. Co mają robić, jak sobie to okazywać i kiedy, żeby było, że to prawdziwa miłość.

Ja osobiście się doszkalam tam gdzie mogę, ale z naturala i właśnie dlatego,że chce konie lepiej zrozumieć, żeby było im w moim towarzystwie dobrze. Na sportowca nie mam nawet milimetra zapału. Dla mnie tj mało pociągające, napatrzyłam się też na dużo okrucieństwa, niezrozumienia i frustracji, więc nie zawsze tam gdzie jest masa pieniędzy jest masa miłości do koni.
Post » Wysłany: Pią Lut 01, 2013 10:46 Zobacz profil autora PW
Visenna » Pią Lut 01, 2013 12:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Jeździec Rohanu
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 10613
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

kajpoucha napisał(a):
Cytat
Mógłbym jeździć na szkolenia, za darmo i za pieniądze - te nie są żadną przeszkodą. Ale nie robię tego, gdyż w mojej „relacji” z końmi podstawowa wiedza którą posiadam zdaje się być wystarczająca.


A widzisz, u mnie jest wprost przeciwnie. Nigdy nie mam pieniędzy a zawsze staram się gdzieś zakręcić. Nawet jako obserwator i pod warunkiem że będę od rana do wieczora latać z kupozbierakiem po hali.
I tak cieszę się jak mała dziewczynka, bo z pustymi kieszeniami niewiele bym zdziałała.
Kwestia priorytetów i świadomej decyzji, oraz tego, co nam autentycznie odpowiada.


Tak, tylko że tak postępować tez nie każdy może - juz mi się nie chciało wtedy tego pisać jak Tadeo o tym wspominał, ale takie zakręcenie się jest możliwe tam, gdzie są takie możliwosci.
Sporóbuj się zakręcić w Szczecinie - nie ma przy kim! Najblizej z jakiś poważnych terenrów to mam panią Kasie Milczarek w Drawsku - 120 km. A druga sprawa - no ok, powiedzmy że oni się zgodzą na coś takiego, że ktoś będzie sprzątać pomagać i w zamian za to się uczyć - ile takich osób wezmą? Góra jedną, bo im się nie opłaca, oni za uczenie kasę biorą, lub nie mają zwyczajnie czasu. A i tak najczęściej słyszałam ze już mają stajennego/luzaka ktoremu płacą, w stajni nie ma nic do roboty, nie życzą sobie obcych, nie mają koni pod osoby nie potrafiące nic, więc żeby zacząć, to JUZ TRZEBA COS UMIEĆ. Zeby umieć - trzeba zaplacic.

NIe ma w zach-pom nikogo kto by na takie coś poszedł - a jesli jest, to "nauka" polega na tym, ze dostajesz za 10 godz. pracy na godzine konia, i możesz sobie pojezdzic. Jak chcesz trening, to owszem - ale trzeba zapłacic (byłam swiadkiem czegoś takiego, dziewczyny pomagały w zamian na treningi, ale o te treningi to mnie prosily, bo dostawały tylko konia...rekreacyjnego konia. No i takie coś to jest mimo wszystko dla kogoś, kto ma kase a nic nie robi - bo są zobowiązania, byc trzeba w określone dni, spedzic tam czas, przynajmniej kilka godzin. A dojazd tez kosztuje, im dalej tym wiecej. Jak sie nie ma pracy, to się liczy kazdy grosz.

Raz w zyciu, RAZ! mi się udalo, szkoleniowiec się przejął moją sytuacją życiową i zaprosił mnie na szkolenie za darmo do Torunia - tyle że tez musialam miec kasę- zapłacić sobie za dojazd (bagatela 600 km w obie strony, przy moim aucie to tankowanie przynajmniej za 200 zł) potem 3 dni noclegu po 100 zł, czyli kolejne 300zl, a trzeba przecież coś jeszcze jeść! Czyli bezpłatne szkolenie i tak kosztowało mnie ok 600zł - jak się zarabia 1600, to nie jest to mała kwota. I oczywiście, poniewaz na owym szkoleniu byłam jedną z najbardziej "obcykanych" (w zasadzie robiłam za asystenkę szkoleniowca) to zaproponowałam mu ze na inne szkolenia też moge przyjeżdzać, pomagać mu, nosić za nim tobołki, bylem mogła uczestniczyć za free - obiecał pamiętać i na tym się skonczyło, bo on na kazdym szkoleniu ma po 3 takie osoby, po wuja mu czwarta. A teraz jestem bez pracy i nawet jeżeli zaprosi, to ja się trzęsę nad każdymi 50 złotymi, a co dopiero 6 stów!
A taki jeden z drugim mi napisze, ze ja pasji nie mam - chyba moze człowieka nagła krew zalać? Uśmiechnięty Niektorzy to ewidentnie zyją w jakimś jezdzieckim Nibylandzie.


Ostatnio zmieniony przez Visenna dnia Pią Lut 01, 2013 12:07, w całości zmieniany 1 raz
Pozdrawiamy. Visenna, Loki, Goofie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Pią Lut 01, 2013 12:00 Zobacz profil autora PW Wyślij email
neanderzyca » Pią Lut 01, 2013 12:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

neanderzyca

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 29 Lis 2007
Pochwał: 1
Posty: 2327
Skąd: Poznań

Status: Offline

Pewnie, pasjonat jeździć nie musi, ale jeśli już pakuje swoje dupsko na konia, to niech mu chociaż nie robi krzywdy. Czy to dosiadem, czy ręką, nogą, głową...

Niech ten koń chodzi w rozluźnieniu, niech ma takt, na kontakcie.

NIESTETY większość koni nie jest w ogóle rozluźniona, także nie może przejść do kolejnego etapu.

Można kochać konie, ale trzeba wiedzieć trochę na ich temat, żeby nie robić im krzywdy...
Tak w nawiązaniu, znacie na pewno tą dziewczynkę
Cool


» Bez tytułu.jpg

  • Opis:
  • Rozmiar: 43.95
    • Bez tytułu.jpg

Post » Wysłany: Pią Lut 01, 2013 12:00 Zobacz profil autora PW
Konia » Pią Lut 01, 2013 12:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 1288
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

Nea zgodzę się z Tobą w 100%
Wiecie mnie czasem nachodzą takie myśli, że może nie powinnam jeździć na moim koniu... Szczególnie po takich tekstach Tadeo, albo po jakimś szkoleniu (np. po tym z M. Morsztyn). Bo jeśli nie stać mnie na jazdę z dobrym trenerem, to może książki, internet i to co czasem zaobserwuję u innych lepszych, to jednak za mało? Może mojemu koniowi jednak robię krzywdę?
Jak raz kiedyś uciułam na szkolenie to zamiast wiedzieć więcej, ja mam mętlik w głowie i świadomość ile jeszcze nie wiem.
Jestem strasznie samokrytyczna w stosunku do własnej jazdy i nie potrafię ocenić czy swoją jazdą robię mojemu koniowi wielką krzywdę czy jestem w miarę znośna Puszcza oko
Sama świadomość to chyba czasem za mało, czyż nie?
Post » Wysłany: Pią Lut 01, 2013 12:27 Zobacz profil autora PW
Visenna » Pią Lut 01, 2013 12:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Jeździec Rohanu
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 10613
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Ja wychodzę z załozenia że jezeli ktos ma takie wątpliwości, to zawsze moze zostawić aspiracje sportowe, jak moj kolega ze swoją klaczą i jezdzić na luźniej wodzy do lasu. Nie zauważyłam żeby jego koń cierpiał w skutek dosiadu, ręki czy czego tam ... bo kolega nie rozważa ze szkoleniowcami czy kaczy kuper jest ok - inni rozwazają, a on i kobyła w tym czasie słuchają sobie spiewu ptaków na spacerku. I oboje są szczęsliwi, dowodem na to jest chocby to, ze klacz wciaż przychodzi do niego na padoku kiedy wie że będzie jazda, a nie ucieka jak inne, które przychodzą do człowieka tylko w porze karmienia, w porze treningów spierniczają aż się kurzy Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Pią Lut 01, 2013 12:39 Zobacz profil autora PW Wyślij email
neanderzyca » Pią Lut 01, 2013 12:42   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

neanderzyca

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 29 Lis 2007
Pochwał: 1
Posty: 2327
Skąd: Poznań

Status: Offline

O nie, świadomość jest najważniejsza. Bo im bardziej czujesz, że czegoś nie wiesz, tym lepiej to świadczy o Tobie Cool
Ja nie mówię, że jeśli ktoś nie umie czegoś zrobić to jest spoko, tylko chodzi bardziej o fakt chęci samokształcenia... Bo można czegoś nie umieć, ale trzeba szukać rozwiązania, pytać, czytać. I to jest właśnie ta miłość - chcesz się poprawić - żeby to jemu było dobrze:)
U mnie dopóki nie miałam fajnego trenera było kiepsko. ALE każdy ma swoje priorytety.
Ja za możliwość stania w tej stajni zapłaciłam dużo, i to nie tylko jeśli chodzi o finanse.
Post » Wysłany: Pią Lut 01, 2013 12:42 Zobacz profil autora PW
tadeo » Pią Lut 01, 2013 13:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

tadeo


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 16 Sty 2013
Ostrzeżeń: 1
Posty: 113


Status: Offline

Konia
Raczej schlebiasz mi.
Ale wydaję mi się z Twojej ostatniej wypowiedzi że coś w Tobie drgnęło Uśmiechnięty
Dylematy o których piszesz, bardzo ciekawie moim zdaniem opisywała kilka lat temu Pani Małgorzata Hansen, chyba w Koniu Polskim, ale pewności nie mam. Gorąco polecam.
W ramach "offu" Mam wieką prośbę o skan gdyby ktoś miał te artukuły.
Pozdrawiam
tadeo
Post » Wysłany: Pią Lut 01, 2013 13:39 Zobacz profil autora PW
Konia » Pią Lut 01, 2013 13:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 1288
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

Tadeo, ale ja zawsze chciałam się szkolić bo dobro mojego konia jest najważniejsze i jego komfort mam na uwadze. Nie wiem gdzie wyczytałeś, że jest inaczej. Na ten moment finanse mnie ograniczają i tyle.
Nie zgadzam się tylko z tym, że ten co nie jeździ z najlepszymi trenerami i nie bierze udziału w szkoleniach różnego rodzaju jest mniejszym pasjonatem koni. Każdy ma ambicje na coś innego, co innego sprawia mu radość, satysfakcjonują go inne cele i uważam, że nie można nikogo z tego powodu zaliczać do gorszych. Jak tu już było słusznie pisane, istnieją jeszcze osobiste możliwości i ograniczenia czy to finansowe, fizyczne, czasowe, nie ważne. Słowem nie każdy ma możliwość rozwijać się tak jakby chciał, ale to chyba nie znaczy, że jest gorszy?
Post » Wysłany: Pią Lut 01, 2013 13:51 Zobacz profil autora PW
faith » Pią Lut 01, 2013 13:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

faith

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 18 Gru 2008
Posty: 2992
Skąd: Szczecin

Status: Offline


Kolega za duzo sobie wyobraza na temat swojego wplywu na ludzi, jestes juz 2ha Konia ktora na pewno drgnela wlasnie po jego wywodach! no przyznaj sie;))))
Post » Wysłany: Pią Lut 01, 2013 13:54 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Pogaduszki » Szkolenia i pieniądze a miłość do koni
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 60 angelhorse 128005 Pią Mar 08, 2019 3:25
20190308yuanyuan Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 48 Zuzupower 106178 Wto Sie 08, 2017 20:11
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1445 Marzenieokucyku 375311 Pią Sty 04, 2013 0:23
Sandra Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 39 Chestnut_Stalion 92510 Sro Cze 06, 2012 17:07
Konia Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 66555 Pon Sie 04, 2008 21:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum