Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Sierpień 2019

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1162 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Hodowla » roczniak


Napisz nowy temat
Faza » Pią Sie 29, 2008 8:02   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Faza


Stajenny
Dołączył: 30 Lip 2008
Posty: 267
Skąd: Warszawa

Status: Offline


Gaga jesteś dla mnie wzorem jesli chodzi o postepowanie z konmi, jżdzennie i wogóle fachowosc w tej dziedzinie. Ale skoro w wieku 2 lat na lonzowanie jest Twoim zdaniem za wczesnie, to powiedz kiedy tak naprawdę konik powinien zacząc naukę.
Post » Wysłany: Pią Sie 29, 2008 8:02 Zobacz profil autora PW
DomixD » Pią Sie 29, 2008 8:10   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

DomixD


Stajenny
Dołączył: 13 Mar 2008
Posty: 302
Skąd: Dębica

Status: Offline

Cytat
Przecież to kompletna bzdura - 2 latek się rozwija, co tam, koń rozwija się do 6go roku życia

Hmmm to zacznij lonżować konia jak skończy 6 lat i krzyż na drogę Przewraca oczyma Taki koń jest przyzwyczajony do luzów i wtedy nie podda się tak łatwo.

Uważam, że jak koń skończy 2-2,5 roku to można zacząć powoli pracę na lonży. Oczywiście nie 2 godziny dziennie, a 10-15 min. nawet nie codziennie, a dajmy na to 2 razy w tygodniu. Praca także na dużym okręgu.
Dlaczego koń nie może powoli się przyzwyczaić do biegania po okręgu, do reagowania na głos???
Pomóżcie!!
http://www.qnwortal.com/forum,temat,9886&highlight=
Post » Wysłany: Pią Sie 29, 2008 8:10 Zobacz profil autora PW Wyślij email
dorena » Pią Sie 29, 2008 10:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dorena


Koniuszy
Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 570


Status: Offline

Tu się zgodzę, że im koń jest starszy (mam na myśli tu wiek 4-6 lat) tym trudniej zacząć z nim prace. Koń ma już swoje nawyki i nie łatwo sie poddaje. Pewnie, że zależy to od konia.
Najlepiej jakbyś miała możliwość zacząć z nim nauke chodzenia w kółko na lonżowniku. Wtedy koń biega swobodnie, bez lonży, nie będzie się wyrywał, obracał nagle do Ciebie przodem czy tyłem. Mój 2,5 latek tak zaczynał i po paru takich lekcjach zapinałam lonże, a później wyszliśmy na zwykły padok i nie było problemów.

Także teraz się z nim pobaw, naucz podstaw, a jak skończy te 2, a najlepiej 2,5 roku conajmniej to zacznijcie prace. Tylko powoli i z głową Puszcza oko
Post » Wysłany: Pią Sie 29, 2008 10:28 Zobacz profil autora PW
Figaro_16 » Pią Sie 29, 2008 11:32   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Figaro_16

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2
Posty: 1997
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław

Status: Offline

Moim zdaniem opcja 2 lat nie wchodzi w rachubę, poczekać do 2,5 i powoli wdrażać do pracy. Przecież koń nie musi być zajeżdżany dokładnie w wieku 3 lat. Za pół roku też mu się nic nie stanie.

Nikt tu nie mówi o czekaniu, aż koń skończy 6 lat.
"Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
Post » Wysłany: Pią Sie 29, 2008 11:32 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Cler » Pią Sie 29, 2008 11:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Cler


Koniuszy
Dołączył: 29 Kwi 2006
Posty: 436
Skąd: Kraków

Status: Offline

Widzę że po raz n-ty temat jest wałkowany do nieprzyzwoitości...

dorena napisał(a):
Tu się zgodzę, że im koń jest starszy (mam na myśli tu wiek 4-6 lat) tym trudniej zacząć z nim prace.


Qrcze,niech mi ktoś wytłumaczy skąd się bierze takie stwierdzenie.Bo koń nabiera mocy,jest w pełni rozwinięty,wyrośnięty to strach się za takiego brać? Ludzie na miłość boską wszystko zależy od tego jak traktujemy konia,w jakim środowisku żyje i czy przez te wszystkie lata dorastania sprawiliśmy że zwierzę nas szanuje.
Ujeżdżałam 10-latka,ogiera..taki byczek wyrośnięty ale przez całe swoje życie był traktowany bardzo fachowo.W życiu mi się przyjemniej z koniem nie pracowało.
Post » Wysłany: Pią Sie 29, 2008 11:46 Zobacz profil autora PW
dorena » Pią Sie 29, 2008 11:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dorena


Koniuszy
Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 570


Status: Offline

Cler doczytaj do końca i ze zrozumieniem. Napisałam, że trudniej ZACZĄĆ prace (czyt. jakąkolwiek) i że to zależy od konia.
Piszesz, że ujeżdżałaś 10-letniego ogiera, ale też wspomniałaś, że przez całe swoje życie traktowany był bardzo fachowo.
Ja mam na myśli konie, które nic kompletnie nie robiły.
Owszem znam ogiera wziętego z pastwiska w wieku 7 lat i też nie było z nim problemów. Ale znam też konie, w podobnym wieku z którymi praca była ciężka.
Post » Wysłany: Pią Sie 29, 2008 11:59 Zobacz profil autora PW
koniarka16 » Pią Sie 29, 2008 12:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

koniarka16

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 01 Cze 2006
Pochwał: 1
Posty: 2057
Skąd: Pszczyna

Status: Offline

No w sumie to zależy od konia.
Bo jeśli na przykłąd był cały czas wychowywany pastwiskowo, w stadzie z innymi końmi to gdy nagle w wieku np. 6 lat weźmiemy go od stada i będziemy chcieli zacząć coś z nim robić to może nie być tak łatwo... Przewraca oczyma
Farys :*
http://qnwortal.com/forum,temat,12601
Post » Wysłany: Pią Sie 29, 2008 12:08 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
_Gaga » Pią Sie 29, 2008 12:45   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

_Gaga

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 1385


Status: Offline

Dlatego właśnie piszę o braku logicznych podstaw w LONŻOWANIU 2 latka. dla mnie lonżownie to praca - często na wypięciu z czasem ze zmianami chodów a określonych punktach z drągami, etc. Praca, nie zabawa która ma określony cel. Ja zaczynam pracę z końmi 2,5 - 3 letnimi - w zależności od ich naturalnej równowagi i koordynacji. Pracuję również z koniem z który nie można było zacząć pracy przed skończeniem 4go roku życia, bo chłop ma 183 cm wzrostu (sic!) i każda noga "żyła własnym życiem". Trzeba było poczekać aż sam się chłop poskłada i nabierze jako takiej koordynacji ruchowej luzem... Lonżowanie w tym przypadku tylko pogorszyłoby sprawę...

I nigdzie nie zaznaczam, że konie młodsze mają być pozbawione kontaktu z człowiekiem - wręcz przeciwnie - mają mieć ten kontakt jak najczęsciej. Mają umieć spokojnie chodzić w ręku w dwóch chodach, stać na uwiązie, podawać nogi i do werkowania i do kucia, odczulić się na wszelkie psikacze, pozwalać na dotyk wszędzie, reagować na komendy typu "przejdź", "nazad", "noga", etc... Ale praca dwulatka jak dla mnie zakrawa na absurd...
Post » Wysłany: Pią Sie 29, 2008 12:45 Zobacz profil autora PW
Cler » Pią Sie 29, 2008 13:32   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Cler


Koniuszy
Dołączył: 29 Kwi 2006
Posty: 436
Skąd: Kraków

Status: Offline

dorena napisał(a):
Cler doczytaj do końca i ze zrozumieniem. Napisałam, że trudniej ZACZĄĆ prace (czyt. jakąkolwiek) i że to zależy od konia. (...)
Ja mam na myśli konie, które nic kompletnie nie robiły.


To o czym my właściwie mówimy?Bo ja nie mówię o dzikim mustangu którego łapiesz na lasso i musisz nauczyć go podstawowych zasad kontaktu z człowiekiem.Ja mówię o zwierzęciu które wychowuje się przy ludziach,ma z nimi kontakt.Wybacz ale nie wydaje mi się żeby umiejętność chodzenia na kantarze i bezproblemowe poddawanie się zabiegom pielęgnacyjnym było pracą.Wystarczy jednak żeby koń miał tę podstawową bazę i nie ma różnicy czy zajeżdża się go jako 4 czy 10 latka.Chodzi (tak jak mówi Gaga) o kontakt,jeżeli go nie ma przez długi okres czasu i nagle z dnia na dzień człowiek zaczyna czegoś wymagać to musi być przygotowany na bunt - logiczne.
Post » Wysłany: Pią Sie 29, 2008 13:32 Zobacz profil autora PW
dorena » Pią Sie 29, 2008 20:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dorena


Koniuszy
Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 570


Status: Offline

No widzisz, a dla mnie jakakolwiek nauka jest pracą. W początkowej fazie jest traktowana jako zabawa. Na zasadzie żeby czegoś nauczyć ale żeby się źrebol tym nie nudził.
Praca na lonży nie wiąże się tylko z wypięciami itp. Ja pracuje ze swoim młodym na kantarze i nic poza tym. Duże koło, stęp i kłus. Na galop przyjdzie jeszcze czas. I to po 15-20 min co drugi dzień. Poza tym jestem troche zmuszona zapewnić ruch mojemu ogierowi, bo u nas w pensjonacie są dwa padoki i moje konie wychodzą dosłownie na godzine dziennie. Strasznie nad tym ubolewam, ale nie mam wyjścia. Niedługo wyprowadzam się na wieś i wtedy będzie chasać dowoli:))
Post » Wysłany: Pią Sie 29, 2008 20:01 Zobacz profil autora PW
Skarogniada » Nie Sie 31, 2008 9:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Skarogniada


Adept Jeździecki
Dołączył: 31 Sie 2008
Posty: 65
Skąd: wejherowo

Status: Offline

może i chodzą roczniaki na lonży tylko na kantarku
ale ja jestem za tym żeby koń też miał swoje dzieciństwo
możemy porównać takiego roczniaka to dziecka 3-4 letniego
takie małe dziecko uczy się mówić, rośnie troche uczy się dobrych manier
ale głównie to bawi się i rośnie i ważne jest żeby było otoczone miłością
tak samo z roczniakiem potrzebuje zabawy i miłości.
no ale nie można też przesadzać. wiecie takie małe dziecko można rozpieścić
a z takiego roczniaka można zrobić nieznośnego konia który w ogóle Ciebie nie szanuje.
Post » Wysłany: Nie Sie 31, 2008 9:53 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
dorena » Nie Sie 31, 2008 10:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dorena


Koniuszy
Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 570


Status: Offline

Przypominam, że mój mały ma 2,5 roku i dopiero teraz zaczął chodzić na lonży.
Post » Wysłany: Nie Sie 31, 2008 10:08 Zobacz profil autora PW
mon_petit_cheval » Nie Sie 31, 2008 12:58   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

mon_petit_cheval


Koniuszy
Dołączył: 07 Lut 2008
Posty: 448


Status: Offline

sądze że każdy wiek jest dobry żeby coś z koniem zacząc robic! Np. ma rok? No to ok, kantar, czyszczenie, nogi, prowadzanie w ręku-spacery na lonży. Nie zaszkodzi- a wzmocni przyaźń i zaufanie do człowieka i będze dużo łatwiej potem zajeżdżac. W sumie nawet bym się pokusila o zakładanie do kantara pasa do lonżowania- żeby się koń nauczył że to co go obejmuje go nie zje.
A moja ma prawie 3 lata i się zajeździła. I żyje. Teraz- po 3 tyg. ma przerwę pólroczną i będzie dobrze. Puszcza oko
Post » Wysłany: Nie Sie 31, 2008 12:58 Zobacz profil autora PW
Skarogniada » Nie Sie 31, 2008 13:05   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Skarogniada


Adept Jeździecki
Dołączył: 31 Sie 2008
Posty: 65
Skąd: wejherowo

Status: Offline

prawda trzeba roczniakom pokazać że to coś go nie zje
dobry jest bardzo imprinting ale stosuje się go na młodszych źrebakach.
Post » Wysłany: Nie Sie 31, 2008 13:05 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Cobrinha » Nie Sie 31, 2008 19:11   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Cobrinha


Koniuszy
Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 598
Skąd: Kraków

Status: Offline

Tak sie "przysłuchuję" tej waszej rozmowie... mniej lub bardziej burzliwej i po częsci podzielam rózne zdania osób na forum.
Sama jestem włascicielką, już lada moment 17mc ogierka pogrubionego - to naprawde kawał konia ze względu na swoje rodzinne domieszki.
Jest to typowy koń jednego własciciela pewnie ze względu na swoje doświadczenia z okresu źrebola Uśmiechnięty
Jakiś czas temu, moze z mc musiałm go nauczyć a w zasadzie oduczyć zrywania się, bo niestety w pensjonacie przestali dawać sobie z nim radę, a żeby później nie skończyło sie wyprowadzaniem go na łąkę na jakimś kolcu czy innym "ludzkim" wynalazku, musiałm go oduczyć jakimś sposobem. To wyjątkowo mądre konisko i nauczyło się ze ma większą siłę niż człowiek, i czasem to wykorzystywał.

On w tym momencie ma 150 w kłębie i jest to naprawdę kawał bestii, więc nawet własciciel nie był w stanie go utrzymać na kantarze, a to kawał chłopa.
Wiem ze pewnie bez słów krytyki się nie obędzie, ale musiał przyjąć wędzidło - i o dziwo to akurat lubi, bo to ogier i uwielbia mieć coś w pysku Uśmiechnięty choćby uwiąz heh - i zrozumieć ze zrywanie się nie jest dobre i że więcej tak nie może.
Pewnie gdyby była to kalcz to nie zmuszona byłabym do tego, ale jest chłopcem a oni sa nieznośni czasem...
Teraz jest naprawde dużoooo lepiej i już nie maja problemów z jego prowadzeniem na kantarze, czasem tylko na łące nie moze wytrzymać ale pracujemy nad tym.
W tym momencie ważniejsze było przedwczesne zaradzenie ewentualnym kłopotom.
Prócz wędzidła chodzenie na linie też mu dało do zrozumienia ze jak ma uciekać czy się zrywać, lepiej niech w kółko biega a nie robi dźwigni i ucieka - niestety lepiej i łatwiej jest oduczyć teraz niż jak utkwi w nim przekonanie ze tak może.

Jednak gdybym nie musiała, nie brałabym konia na lonżę wcześniej niż 2 lata-tutaj to tylko oduczanie tego w czym się wycwanił.
Post » Wysłany: Nie Sie 31, 2008 19:11 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Hodowla » roczniak
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 60 angelhorse 107003 Pią Mar 08, 2019 3:25
20190308yuanyuan Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 48 Zuzupower 94108 Wto Sie 08, 2017 20:11
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1445 Marzenieokucyku 338532 Pią Sty 04, 2013 0:23
Sandra Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 39 Chestnut_Stalion 81870 Sro Cze 06, 2012 17:07
Konia Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 58325 Pon Sie 04, 2008 21:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum